Policja przyjęła zawiadomienie od matki 11-latka, który w tłusty czwartek zjadł pączka z atramentem. Miał go otrzymać od kolegi.
- W wyniku zdarzenia 11-latek trafił do szpitala, gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy medycznej - informuje podkomisarz Karol Górski z Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach.
Wyszedł już ze szpitala
Funkcjonariusze gromadzą materiał dowodowy oraz wyjaśniają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Śledztwo prowadzone jest w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo. Sprawa będzie przekazywana do sądu rodzinnego.
Jak mówi podkom. Górski, do sytuacji doszło na terenie powiatu suwalskiego, na razie nie wiadomo, czy w szkole czy też poza nią.
- Śledztwo jest na bardzo wstępnym etapie. Chłopiec wyszedł już ze szpitala. Jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo - zaznacza policjant.
Tomasz Mikulicz
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock