Kobieta jest oskarżona o narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - poinformowała w czwartek szefowa łomżyńskiej prokuratury rejonowej Małgorzata Kosiorek-Soboń.
Zarzut dotyczy sytuacji, gdy na danej osobie ciąży obowiązek opieki - w tym przypadku matki nad małym dzieckiem.
Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Łomży. Na razie nie ma terminu rozpoznania tej sprawy.
Po postawieniu przez policję zarzutów 27-latka nie przyznała się i odmówiła składania wyjaśnień. Stosowano wobec niej dozór policyjny.
Dziewczynka spadła z balkonu
Do wypadku doszło 9 sierpnia. Policja otrzymała wtedy zgłoszenie, że na zewnętrznej stronie balkonu na piątym piętrze w jednym z bloków jest małe dziecko.
Widząc to, sąsiedzi i świadkowie zdążyli rozciągnąć koc i zamortyzować upadek na tyle, że czteroletnia dziewczynka przeżyła. Z ogólnymi obrażeniami trafiła do szpitala, ale nie przebywała w nim długo.
Według ustaleń policji, podczas zdarzenia matka spała w mieszkaniu, miała 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Ojciec dziecka był wtedy za granicą.
Na potrzeby śledztwa i postępowania sądowego czterolatka, która ma status pokrzywdzonej, ma ustanowionego prawnego reprezentanta.
Gdy doszło do wypadku, okazało się, że w sierpniu sąd zdecydował o umieszczeniu dziewczynki w pieczy zastępczej. Sąd zwracał wtedy uwagę, że zastosowane rozwiązanie ma charakter zabezpieczający na czas postępowania dotyczącego tej rodziny, trwającego już od kilku miesięcy.