Wójt podejrzany o podsłuchiwanie pracowników. Usłyszał zarzuty. Nie przyznaje się do winy

Ktoś założył podsłuch w aucie
Do zdarzenia doszło w gminie Grodzisk
Źródło: Google Earth

Pracownik urzędu gminy Grodzisk w województwie podlaskim znalazł w samochodzie służbowym podsłuch. O jego założenie prokuratura podejrzewa wójta.

- Chodzi o samochód, z którego mają prawo korzystać wyłącznie pracownicy samorządowi. Stąd też to właśnie do tych osób zawęziliśmy krąg podejrzeń - mówił w kwietniu w rozmowie z tvn24.pl szef Prokuratury Rejonowej w Hajnówce Jan Andrejczuk. Wyszło wtedy na jaw, że w aucie służbowym należącym do urzędy gminy Grodzisk znalezione zostało urządzenia podsłuchowe.

Prokuratura podejrzewa, że zostawił je tam wójt.

Kara do trzech lat pozbawienia wolności

Prokuratura podejrzewa wójta o założenie podsłuchu
Prokuratura podejrzewa wójta o założenie podsłuchu
Źródło: Shutterstock

- Usłyszał już zarzuty przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz bezprawnego uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony. Nastąpił tu zbieg przestępstw. Surowsza kara - do trzech lat pozbawienia wolności - przewidziana jest za przekroczenie uprawnień – mówi teraz prokurator Andrejczuk.

Wójt nie przyznaje się do winy.

"Złożył wyjaśnienia dopiero podczas zaznajamiana się z aktami"

- W czasie pierwszego przesłuchania odmówił składania wyjaśnień. Zrobił to dopiero podczas zaznajamiana się z aktami. Przysługuje mu prawo do złożenia wniosków dowodowych. Ostatnim dniem, w którym może to zrobić jest poniedziałek, 19 lipca – podkreśla Jan Andrejczuk.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Jeśli nie będzie wniosków dowodowych, akt oskarżenia trafi do sądu już w najbliższych dniach.

Czytaj także: