Wrocławski wehikuł czasu

Wrocław

Grzegorz PietrzakRóg ul. Wita Stwosza i Kuźniczej

Młody fotograf tworzy kolaże z nowych i starych zdjęć stolicy Dolnego Śląska. Pokazuje, jak mógłby wyglądać Wrocław, gdyby nie wojenne zniszczenia.

- Wrocław imponuje. Imponuje otwartością, rozmachem i liczbą skrywanych tajemnic. Zupełnie jak czeska Praga, cały czas oddziałuje na wyobraźnię - mówi Grzegorz Pietrzak, fotograf i twórca historycznych kolaży ze zdjęć. - Dotychczas był zaniedbany, ale powoli odzyskuje dawny blask i za kilkanaście lat stanie się prawdziwą perłą Europy - uważa.

Architektoniczne tajemnice

To, jak Wrocław mógłby wyglądać, gdyby nie II wojna światowa, fotograf postanowił pokazać na swoich pracach. Zdjęcia miasta sprzed lat łączy z tymi najnowszymi, zdradzając architektoniczne tajemnice. Najbardziej interesują go do dziś nieodbudowane elementy.

- Na jednym z kolaży widać, jak katedra św. Marii Magdaleny wyglądałaby, gdyby zrekonstruowano jej przedwojenne hełmy - opowiada Pietrzak. - A na kolejnym widzimy, jak mógłby wyglądać pl. Jana Pawła II, gdyby na swoim miejscu pozostał dawny bank Alexanderhaus z 1827 roku - dodaje.

Odkryć duszę miasta

Fotograf wpadł na pomysł łączenia starych i nowych zdjęć miasta, spacerując po placu Społecznym.

- Szukając pozostałości po kościele, który tam stał, odkryłem duszę Wrocławia - mówi.

Jak zmienił się gmach Uniwersytetu Wrocławskiego? Czy przez Bramę Cesarską widać teraz dokładnie to samo, co sto lat temu? Czy z poniemieckich kamienic w rynku zachowały się wszystkie? Na te pytania odpowiadają jego zdjęcia.

- To naprawdę zaskakujące obrazki. Wielu wrocławian pewnie nie ma pojęcia, co stało w miejscu, koło którego codziennie przechodzą - dodaje fotograf. - A ja im chcę to pokazać - mówi.

Autor: zp,bieru//ec/k / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: Grzegorz Pietrzak