"Bezwładnie patrzyła przed siebie". Dostała ataku drgawek, policjant wybił szybę

Kobieta była uwięziona w aucie i potrzebowała pomocy
Kobieta dostała nagłych drgawek. Nieprzytomną 34-latkę ratował policjant
Źródło wideo: KMP we Wrocławiu
Źródło zdj. gł.: KMP we Wrocławiu
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zjechała nagle z jezdni, siedziała w samochodzie i nie reagowała na wołanie. Przechodni próbowali nawiązać z nią kontakt, ale bezskutecznie. Na pomoc przyszedł dzielnicowy, który po wybiciu szyby wydostał 34-latkę z auta.

Do zdarzenia doszło w połowie września na wrocławskich Swojczycach. Podczas obchodu swojego rejonu dzielnicowy mł. asp. Łukasz Chadacz zauważył samochód osobowy, który zatrzymał się częściowo na chodniku i pasie zieleni. Wokół auta znajdowali się przechodnie.

"Z relacji świadków zdarzenia wynikało, że siedząca za kierownicą kobieta zjechała nagle z jezdni. Po zatrzymaniu nie reagowała na wołanie i bezwładnie patrzyła przed siebie. Drzwi samochodu były zamknięte, a kluczyk znajdował się w stacyjce. W pewnym momencie kobieta dostała nagłego ataku drgawek" - informuje wrocławska policja.

Zjechała z drogi i przestała reagować
Zjechała z drogi i przestała reagować
Źródło zdjęcia: KMP we Wrocławiu

Policjant wybił szybę samochodu

Widząc realne zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety, dzielnicowy zdecydował o wybiciu bocznej szyby. Dzięki temu dostał się do wnętrza samochodu, odpiął pas bezpieczeństwa i przy pomocy innych osób wydostał kobietę na zewnątrz.

Nagłe drgawki w zamkniętym samochodzie
Nagłe drgawki w zamkniętym samochodzie
Źródło zdjęcia: KMP we Wrocławiu

34-latkę przeniesiono w bezpieczne miejsce, gdzie dzielnicowy monitorował jej funkcje życiowe do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. W udzielanie pomocy zaangażowała się również lekarka, która przypadkowo znajdowała się w pobliżu.

Kobieta była uwięziona w aucie i potrzebowała pomocy
Kobieta była uwięziona w aucie i potrzebowała pomocy
Źródło zdjęcia: KMP we Wrocławiu

Po pewnym czasie kobieta odzyskała świadomość. Została przebadana przez ratowników medycznych, a dalsze czynności na miejscu prowadzili policjanci ruchu drogowego.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: