Z okna hotelu leciał grad pocisków. Najkrwawsza strzelanina w historii USA

TVN24

Napastnik zaatakował uczestników koncertu Instagram / Romaine Murray
wideo 2/12

Atak na uczestników koncertu muzyki country w Las Vegas, w którym zginęło 58 osób, jest najkrwawszą taką tragedią w historii USA. Swoje kondolencje rodzinom ofiar i poszkodowanym w poniedziałek złożył prezydent USA Donald Trump.

- W pokoju hotelowym, z którego napastnik strzelał do ludzi zgromadzonych pod gołym niebem na koncercie muzyki country w Las Vegas, znaleźliśmy kilkanaście sztuk broni palnej - poinformował szeryf tego miasta Joseph Lombardo.

Policja poinformowała, że napastnik popełnił samobójstwo.

Choć bilans ofiar nie jest jeszcze ostateczny, a lekarze wciąż walczą o życie rannych, już wiadomo, że była to najkrwawsza strzelanina w najnowszej historii USA. Według oświadczenia policji w Las Vegas opublikowanego w poniedziałek przed godz. 9. czasu lokalnego (18. czasu polskiego), zginęło 58 osób, a 515 przewieziono do szpitali.

NAJKRWAWSZE STRZELANINY OSTATNICH LAT:

12 czerwca 2016 roku w klubie Pulse w Orlando 29-letni Omar Mateen zabił 49 osób, a ponad 50 ranił.

16 kwietnia 2007 roku 23-letni student pochodzenia koreańskiego Seung Hui-Cho zastrzelił 32 osoby, a następnie popełnił samobójstwo na uniwersytecie Virginia Tech w mieście Blacksburg w stanie Wirginia.

14 grudnia 2012 roku w szkole podstawowej w miejscowości Sandy Hook w stanie Connecticut 20-letni Adam Lanza zastrzelił 20 dzieci w wieku 6 i 7 lat oraz sześcioro dorosłych pracowników szkoły. Po przybyciu na miejsce policji zabił się strzałem w głowę. Jak się później okazało, przed udaniem się do szkoły, Lanza zastrzelił swą matkę w ich domu.

16 października 1991 roku 35-letni bezrobotny marynarz floty handlowej George Hennard zastrzelił 23 osoby, a potem siebie w kawiarni w mieście Killeen w środkowym Teksasie.

18 lipca 1984 roku w San Yisidro w Kalifornii 41-letni James Huberty uzbrojony w karabin uzi i dwie inne sztuki broni, zabił 21 dorosłych i dzieci w lokalnej restauracji McDonald’s. Po godzinie Huberty został zabity przez policyjnego snajpera.

1 sierpnia 1966 roku w Austin w Teksasie Charles Joseph Whitman - były amerykański marine - zabił 16 osób i raniło co najmniej 30, strzelając z wieży uniwersytetu. Wcześniej w ciągu dnia napastnik zabił też żonę i matkę. Zginął na wieży, po strzałach dwóch policjantów.

2 grudnia 2015 roku 28-letni Amerykanin pochodzenia pakistańskiego Syed Rizwan Farook i jego 29-letnia pakistańska żona Tashfeen Malik zastrzelili 14 uczestników zakładowego przyjęcia w mieście San Bernardino w Kalifornii, a następnie podczas ucieczki samochodem zginęli w wymianie ognia z policją.

20 sierpnia 1986 roku w Edmond w Oklahomie pracujący na pół etatu listonosz Patrick Henry Sherrill uzbrojony w trzy pistolety zabił 14 pracowników poczty w 10 minut, po czym popełnił samobójstwo.

5 listopada 2009 roku służący w armii USA w stopniu majora 39-letni lekarz-psychiatra wyznania muzułmańskiego Nidal Hasan zastrzelił 12 wojskowych - w tym ciężarną kobietę - i jednego cywila w bazie Fort Hood koło Killeen w Teksasie. W wyniku doznanego w trakcie wymiany ognia postrzału zabójca został sparaliżowany od pasa w dół. W sierpniu 2013 roku skazano go na karę śmierci.

3 kwietnia 2009 roku w Binghamton w stanie Nowy Jork, Jiverly Wong zabił 13 osób, a cztery ranił w czasie strzelaniny w centrum pomocy imigrantom. Potem popełnił samobójstwo.

20 lipca 2012 roku 24-letni James Holmes ostrzelał widzów oglądających film o Batmanie w kinie w mieście Aurora koło Denver w stanie Kolorado, zabijając 12 ludzi. W kilka minut później policja aresztowała go na parkingu koło kina. W sierpniu 2015 roku został skazany na dożywocie bez możliwości przedterminowego zwolnienia.

Autor: mm,kg/adso / Źródło: PAP, Reuters, CNN