"Solidarność" zawiesza udział w ECS. "Uczestniczy w politycznym sporze"

TVN24

W sobotę Rada ECS odrzuciła propozycję ministerstwa kultury w sprawie finansowania instytucji (wideo z 2 lutego)tvn24
wideo 2/6

Spór, toczący się wokół finansowania Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, to element prowadzonej przez obecną opozycję kampanii wyborczej i kolejny dowód na upolitycznienie tej instytucji – ocenili w środę w liście do dyrektora ECS przedstawiciele NSZZ "Solidarność".

W piśmie do szefa Centrum Basila Kerskiego poinformowano, że NSZZ "Solidarność" do odwołania zawiesza udział swoich przedstawicieli "w pracach Rady i Rady Historycznej Centrum".

"Obradujący w Warszawie przewodniczący zarządów regionów i sekretariatów branżowych Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego 'Solidarność' uznają spór toczący się wokół finansowania Europejskiego Centrum Solidarności za element prowadzonej przez obecną opozycję kampanii wyborczej" – napisali przedstawiciele NSZZ "Solidarność" w piśmie, którego kopię udostępniono Polskiej Agencji Prasowej.

Ich zdaniem jest to także kolejny dowód na upolitycznienie tej instytucji. "Szczególnie, patrząc na ostatnią konferencję prasową po posiedzeniu Rady ECS, w której wzięło udział wielu opozycyjnych polityków (byłych działaczy "Solidarności") z przykrością trzeba stwierdzić, że Centrum czynnie uczestniczy w politycznym sporze. W tym kontekście trzeba też przywołać bulwersujące ekscesy z zakłócaniem ubiegłorocznych obchodów rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. To w naszej ocenie zaprzeczenie idei, która legła u podstaw powołania Centrum" – oceniono w liście.

Rada ECS odrzuciła propozycję ministerstwa kultury

W sobotę odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Europejskiego Centrum Solidarności. Rozpatrywano przedstawione przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego warunki, jakie muszą zostać spełnione, by resort utrzymał finansowanie na dotychczasowym poziomie, czyli 7 mln złotych. W przeciwnym razie dotacja wynosiłaby 4 mln zł.

Ministerstwo chciało - jako współorganizator o znaczącym zaangażowaniu - mieć prawo do wskazywania wicedyrektora instytucji (dyrektora wskazują władze Gdańska). Zażądało również utworzenia w ramach ECS działu im. Anny Walentynowicz, który zatrudniłby około 10 osób (przy obecnym zatrudnieniu w ECS na poziomie ponad 60 osób).

- Uważamy ją (propozycję resortu kultury) po pierwsze, za niezgodną z prawem, a po drugie, uważamy za próbę przejęcia Europejskiego Centrum Solidarności przez środowisko PiS-u, bo tak naprawdę PiS rządzi. To, co minister Gliński zaproponował jest próbą wypowiedzenia umowy z 2007 roku - powiedział po posiedzeniu Rady jej przedstawiciel Bogdan Lis.

Zawieszony udział do odwołania

W liście przedstawicieli NSZZ "Solidarność" wskazano, że "brak wpływu związku na kluczowe decyzje dotyczące funkcjonowania ECS to jeden z głównych powodów braku zgody na wykorzystywanie logo związku, nieprzekazania archiwów i nienawiązania bliższej instytucjonalnej współpracy".

W piśmie do szefa ECS przedstawiciele Solidarności podnieśli, że "patrząc na inne tego typu instytucje, jak np. wrocławskie Centrum Historii Zajezdnia czy Śląskie Centrum Wolności i Solidarności, gdzie mimo różnic udaje się łączyć, a nie dzielić, nie widzą takiej woli w Gdańsku". W ich opinii, "w takiej formule finansowania, trybie podejmowania decyzji i przy obecnym kierownictwie nie ma najmniejszych szans, aby to zmienić".

Dlatego – jak poinformowano, "nie widząc zasadności dalszego funkcjonowania przedstawicieli w Radzie ECS i w Radzie Historycznej ECS", NSZZ "Solidarność" postanowiła do odwołania zawiesić ich udział w pracach tych gremiów.

"Przypominamy, że Niezależny Samorządny Związek Zawodowy 'Solidarność' powstał w sierpniu 1980 roku i nieprzerwanie funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Jest jedynym depozytariuszem, kontynuatorem i właścicielem swojego dziedzictwa, którego materialnym wyrazem jest miejsce narodzin 'Solidarności' - historyczna Sala BHP Stoczni Gdańskiej, a duchowym – Bazylika Świętej Brygidy w Gdańsku" - wskazano w liście, pod którym widnieje podpis przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy.

Kto w Radzie?

W skład Rady ECS wchodzili dotychczas przedstawiciele: prezydenta miasta Gdańska, ministra kultury i dziedzictwa narodowego, Samorządu Województwa Pomorskiego, NSZZ "Solidarność", Fundacji Centrum Solidarności, Lecha Wałęsy oraz przewodniczący Kolegium Historyczno-Programowego.

Kompetencją tego gremium jest m.in. zatwierdzanie planu strategicznego działania ECS, ocena realizacji celów stawianych instytucji oraz odbieranie sprawozdania dotyczące działalności muzealnej, edukacyjnej, naukowej i kulturalnej wraz planem finansowym. Rada zatwierdza także wydatki ECS. Obecnie, w kadencji 2017-2021 w Radzie zasiada dwóch przedstawicieli NSZZ "Solidarność". Kolegium Historyczno-Programowe ECS powołuje prezydent miasta Gdańska w uzgodnieniu z pozostałymi założycielami: Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Samorządem Województwa Pomorskiego, NSZZ "Solidarność" i Fundacją Centrum Solidarności. W skład Kolegium Historyczno-Programowego ECS wchodzą cieszący się powszechnym uznaniem historycy, intelektualiści i przedstawiciele życia publicznego.

Autor: js//plw / Źródło: PAP, TVN24