Informacje
  • Na Bahamach zostawił krajobraz jak po wojnie. Jako eks-Dorian dotrze do Europy

    05-09-2019 07:07 Blog synoptyk tvmeteo.pl Arlety Unton-Pyziołek
    Co przyniesie ex-Dorian w Europie? Foto: PAP/EPA/CHRISTINA KOCH/NASA HANDOUT/Climatereanalyzer.org | Video: TVN24

    Huragan Dorian, który przyniósł na Bahamach ogromne zniszczenia, dotrze do Europy już jako niżowy wir. - Wszak zdarzyło się już nieraz, że ekshuragan wpadał nad nasz kontynent - pisze dla tvnmeteo.pl synoptyk Arleta-Unton Pyziołek.

    Bahamy, słynące z przepięknych raf koralowych, piaszczystych plaż i turkusowej wody, znalazły się ostatnio w oku cyklonu. Premier tego wyspiarskiego raju Hubert Minnis, podsumowując zniszczenia po przejściu huraganu Dorian, powiedział: "mamy największy kryzys w historii naszego kraju". Dlatego gdy pojawiły się wyliczenia meteorologicznych superkomputerów pokazujące, że Dorian ma pokonać jeszcze szmat drogi wzdłuż wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej, by potem ruszyć w stronę Europy, zapanowało poruszenie. Wszak zdarzyło się już nieraz, że ekshuragan wpadał nad nasz kontynent i jako orkan pustoszył Irlandię, podtapiał Wyspy Brytyjskie, siał zniszczenie wokół Morza Północnego i przynosił duże załamanie pogody w Europie Środkowej.

    >>> PRZECZYTAJ WIĘCEJ O SKUTKACH DORIANA NA BAHAMACH


    Jaka będzie jego dalsza trasa?

    Doriana lekceważyć nie można. Na Bahamach zostawił krajobraz jak po wojnie, gdyż prędkość wiatru ciągłego osiągała do 295 kilometrów na godzinę, a w porywach nawet 350 kilometrów na godzinę. Huragan rozbujał morze do tego stopnia, że podnosiło się nawet o osiem metrów, a ulewy podtopiły i zniszczyły krajobraz.

    Dorian był huraganem kategorii piątej w skali Saffira-Simpsona, później osłabł do kategorii drugiej, a teraz ma kategorię trzecią.

    W czwartek w godzinach porannych w jego centrum ciśnienie wynosiło 955 hektopaskali, a wiatr osiągał prędkość do 185 km/h. W najbliższych dniach Dorian powędruje na północny wschód, stanowiąc zagrożenie dla stanów wschodniego wybrzeża USA. Przemiesza się wolno, a w polu rażenia silnego deszczu i wiatru znajdą się w czwartek, piątek i sobotę wielkie amerykańskie miasta - Filadelfia, Nowy Jork i Boston. W niedzielę, 8 września, Dorian przekształci się z cyklonu tropikalnego w niż szerokości umiarkowanych. Wtedy znajdzie się nad zimną kanadyjską wyspą Nowa Fundlandia.

    Wleciały w oko huraganu

    Dorian w czasie swej wędrówki traci na sile, ale energii ma wciąż sporo. Huragan jest potężnym żywiołem, co potwierdzają badania meteorologów amerykańskiej NOAA, czyli Narodowej Administracji Oceanu i Atmosfery. W oko cyklonu wleciał zespół Łowców Huraganów, składający się pierwszy raz w historii z samych kobiet. Trzy dzielne Kristie Twining, Rebecca Waddington i Lindsey Norman na pokładzie meteorologicznego odrzutowca (zwanego pieszczotliwie "Gonzo") obejrzały i zmierzyły Doriana, przyczyniając się do lepszej ochrony ludności.

    Niejeden meteorolog dałby się pokroić, by pracować na latającej stacji meteorologicznej i wlecieć w potężną strukturę chmur burzowych. Odważne panie stwierdziły, że "służą ojczyźnie, pracują dla nauki, ale również po prostu martwią się o swoich najbliższych, gdy trasa huraganu wiedzie prosto do naszych domów".

    >>> CZYTAJ WIĘCEJ O ŁOWCACH HURAGANÓW


    Co dalej z Dorianem?

    W niedzielę odbije się jak piłka od kontynentu amerykańskiego i jako bardzo aktywny niżowy wir powietrza powędruje w stronę Grenlandii. W poniedziałek w jego centrum ciśnienie utrzyma się na wciąż niskim poziomie 965 hektopaskali. We wtorek, 10 września, znajdzie się nad Islandią, przynosząc tam silny deszcz ze śniegiem oraz wiatr w porywach dochodzący do 80-100 km/h. Na rozkołysanym Oceanie Atlantyckim fale osiągać mogą do 8-10 metrów wysokości! W środę ekshuragan Dorian ma rozbić się o wybrzeża Irlandii i Szkocji, generując jeszcze porywy do 90 km/h. W czwartek i piątek będzie "zjadany" przez wędrujący za nim układ niżowy. W sobotę, 14 września, zostanie po nim już tylko wielkie sprzątanie.

    Jak wpłynie na pogodę w Polsce?

    Dorian zaznaczy się również w pogodzie w naszym kraju. Związany z nim front chłodny wkroczy do Polski za tydzień, w nocy ze środy na czwartek. Z ostatnich materiałów prognostycznych wynika, że ma przynieść nieznaczne opady deszczu rzędu do 5-10 l/mkw. Powieje silniejszy zachodni wiatr, do 50-60 km/h.

    Silne wiry powietrza, byłe huragany, mają to do siebie, że zasysają z dalekiej północy chłód i wtłaczają go w głąb europejskiego kontynentu. Za tydzień temperatura maksymalna powietrza w Polsce wahać się ma na poziomie 15-20 stopni Celsjusza. Ale co to za załamanie pogody w porównaniu z tym, czego doświadczyły gorące Bahamy? Klimat Polski ma więc swoje dobre strony.

Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Przed nami kilka cieplejszych dni, ale zimno jeszcze na chwilę wróci....

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Nicole znad Rumunii. Napływa do nas ciepłe powietrz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...