Polska i Świat

Polska i Świat

18.06 | Jak zapamiętamy Franciszka Smudę? Jako tego, któremu znowu uwierzyliśmy. Może nawet bardziej niż innym. Budował nową kadrę przez prawie trzy lata. W tym czasie raczej rzadziej niż częściej zabierał publicznie głos. Ale gdy już mówił...

18.06 | Po odejściu ze stanowiska Franciszka Smudy zwolni się miejsce dla nowego trenera polskiej reprezentacji. Choć decyzja jeszcze nie zapadła, giełda nazwisk ewentualnych kandydatów jest bogata, a PZPN może wybierać zarówno spośród trenerów polskich jak i zagranicznych. Wśród bardziej egzotycznych propozycji pojawia się np. Josep Guardiola.

Ma talent, dar, wygląd bogów i miłość milionów. Mężczyźni kochają go za to, że na boisku robi, co chce. Kobiety za wiele innych atutów. Fakt jest faktem, że Christiano Ronaldo rzadko popełnia błędy na boisku, ale nawet gdy mu się to zdarza, potrafi odrobić. I to z nawiązką. I wtedy znowu wszyscy go kochają.

Teraz o nas, kibicach, którzy - choć straciliśmy naszą drużynę na Mistrzostwach Europy, to jednak nie straciliśmy do niej szacunku za to jak grała. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że po porażce z Czechami cena licytowanej przez nas koszulki Roberta Lewandowskiego poszybowała w górę. To bez wątpienia najcenniejszy ciuch w Polsce - wart teraz ponad 400 tysięcy, a może być jeszcze więcej.

Biało-czerwone flagi, niezależnie od tego, w którą stronę odwróci się głowę - jeszcze powiewają, ale Polacy nie mają już komu kibicować. Nasi kadrowicze już w domach, na urlopach, z najbliższymi. Ale turniej trwa, grają w nim najlepsi z najlepszych, wystarczy więc wybrać sobie jedną, dwie, a może - żeby uniknąć zbyt szybkiego rozczarowania - więcej drużyn. I kibicować dalej.

Nadal bez decyzji, kto stanie na naszej bramce. Przemysław Tytoń czy Wojciech Szczęsny? To pytanie zadają kibice i dziennikarze trenerowi Franciszkowi Smudzie. Odpowiedź jest taka - decyzji brak.

Wielkie emocje czekają fanów polskiej reprezentacji. Już dziś biało-czerwoni we Wrocławiu zmierzą się z Czechami. Jeśli ich pokonają, Polska wyjdzie z grupy. Także w sobotę o ćwierćfinał, tyle że w Warszawie, walczyć będą Rosjanie z Grekami.

Euro 2012 to okazja na promocję Polski. Nad Wisłę przyjeżdżają obcokrajowcy z całej Europy. Wśród nich jest także rodzina piłkarza reprezentacji Damiena Perquisa. Jego żona, Pauline Warszawą jest zauroczona.

Choć minął dopiero tydzień mistrzostw, zwycięzców już mamy. Wśród kibiców. Bezwarunkowo wygrali kibice Irlandii. Choć ich drużyna sromotnie przegrała z Hiszpanią, to kibicowali, jak nikt inny.

Polacy pozazdrościli Rosjanom wielkiej flagi, którą rozwinęli na Narodowym podczas meczu Polska-Rosja. Nasza biało-czerowona więc już się szyje i rozwinie się podczas pojedynku z Czechami. Nie daje się jej przeoczyć - ma wymiary 50 na 30 metrów.

Mówi, że polska drużyna nikogo sie nie boi. Młodym piłkarzom radzi - dużo pracujcie. A sam nie czuje się jak gwiazda pop. Porównaniami do Zbigniewa Bońka jakby zawstydzony. Robert Lewandowski - strzelec pierwszej polskiej bramki na Euro.

57. minuta meczu Polska - Rosja wspominana będzie jeszcze długo. Choć obyśmy od soboty mieli jeszcze więcej dobrych wspomnień. Bramka marzenie. Bramka na miarę zwycięskiego remisu. W roli strzelca Jakub Błaszczykowski, a w roli głównej w drużynie. Głównej, bo kapitalnej.

W sobotę stadion we Wrocławiu będzie jak Stadion Narodowy w Warszawie. To właśnie tam zostanie rozegrany mecz Polska-Czechy, który rozstrzygnie czy nasza reprezentacja wyjdzie z grupy.

Pięciu irlandzkich kibiców postanowiło na rowerach dojechać do Gdańska na czwartkowy mecz swojej reprezentacji z Hiszpanią. Do pokonania mają ponad 1900 km.

Polscy piloci i polskie F16 ćwiczą na międzynarodowych manewrach lotniczych na Alasce. A konkretnie nad Alaską. W trakcie ćwiczeń piloci używają ostrej amunicji.

Władimir Putin dzwoni do Donalda Tuska, a rosyjski minister sportu pisze list do Joanny Muchy. Rosjanie przypominają, że to my organizujemy mistrzostwa i to my musimy zadbać o bezpieczeństwo kibiców. My tym czasem w większości prowokowaliśmy zamieszki z Rosjanami. Ponad 180 osób zatrzymano, z czego ponad 150 to Polacy. Premier chwali policję za sprawną akcję, a pseudokibiców z obu krajów nazywa durniami.

Polska jak długa i szeroka kibicuje, kibicują też ci, którzy do nas przyjechali z różnych stron Europy. Życie - zwłaszcza w dniu meczowym - toczy się zupełnie inaczej. Ludzie częściej w domach niż na ulicach, dzięki temu korki mniejsze, co zrozumiałe i zużycie wody inne, choć akurat to trzeba pewnie wyjaśnić.

W Rosji rocznicowa demonstracja miała inny charakter i inny wydźwięk. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy mają dość Władimira Putina i jego niepodzielnych rządów, wyszli na ulice. On sam też przemówił. Zapowiedział, że wszystko to, co osłabia kraj i dzieli społeczeństwo jest nie do przyjęcia. Przekaz i adresaci nad wyraz jasne.

Mecz trwa półtorej godziny, doba 24. Co robią kibice między meczami? Możliwości jest sporo. Bawią się, a przy tym piją całkiem sporo piwa albo podróżują i przy tym poznają nas oraz nasz kraj. Wypadamy naprawdę dobrze. Są nawet tacy, którzy mówią, że mamy dobre drogi. Jeśli słychać narzekania, to na kolej. Sami kibice grzeczni, nie licząc paru incydentów we Wrocławiu i Poznaniu. I gdyby tak pozostało do końca, byłoby super.