Wyrzucili z okna arbuzy. Studencki protest

Aktualizacja:
 
Z okien poleciały arbuzyScott Ehardt

Czescy studenci protestowali w czwartek przeciw reformie szkolnictwa wyższego przygotowywanej przez centroprawicowy rząd Petra Neczasa, wprowadzającej m.in. opłaty za studia na państwowych uczelniach. Protest poparły władze Uniwersytetu Karola w Pradze.

Z okien Wydziału Prawa praskiej uczelni uczestnicy akcji wyrzucili 90 arbuzów, symbolizujących miliony koron przeznaczonych na przygotowanie niesolidnej, ich zdaniem, reformy. Następnie kilkuset młodych ludzi z transparentami i wizerunkami szefa resortu szkolnictwa Josefa Dobesza ruszyło pod siedzibę rządu, gdzie wyraziło swoje niezadowolenie.

Uniwersytet Karola przyjął w tym samym czasie rezolucję, w której domaga się od rządu odrzucenia niedopracowanego projektu reformy. Od początku stycznia z podobnym wnioskiem wystąpiły senaty 26 czeskich szkół wyższych.

Uczelnie skarżą się, że reforma oprócz wprowadzenia czesnego przewiduje niewygodny dla studentów system przyznawania kredytów, ogranicza autonomię szkół wyższych i zmniejsza udział studentów w uczelnianych senatach. Przede wszystkim jednak mają żal do ministerstwa o to, że nie włączono ich do prac nad nowymi przepisami.

"To wariacja na ten sam temat"

Minister Dobesz uznał rezolucję Uniwersytetu Karola i działania jej rektora Vaclava Hampla za podburzanie do niepokojów społecznych. Hampl podkreślił, że czeskie rządy próbują reformować szkolnictwo wyższe już od kilku lat, ale zamiast rozwiązać problem ich niedofinansowania, powtarzają, by za mniej pieniędzy wszystko robić lepiej. -To wariacja na ten sam temat - powiedział.

Władze Uniwersytetu Karola oraz studenci zapowiedzieli rozpoczęcie 27 stycznia tygodniowego protestu, jeżeli rząd nie zareaguje na ich stanowisko.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Scott Ehardt