Zamieszki, zabici i dziesiątki pożarów w Holandii w jedną noc

Policjanci w Holandii w Nowy Rok 2026
Płonący kościół w Amsterdamie
Źródło: Reuters
Zabici, starcia z policją, ataki na ratowników medycznych. Tak wyglądała sylwestrowa noc w Holandii. Tamtejszy związek zawodowy policjantów ocenił, że to był jeden z najbardziej brutalnych sylwestrów w ostatnich latach.

Lokalne media podały, że w wyniku odpalenia fajerwerków w Nijmegen zginął 17-letni chłopiec, a w Aalsmeer - 38-letni mężczyzna. Policja bada, czy używany materiał pirotechniczny był w obu przypadkach legalny. W Bergen nad Morzem Północnym śmierć poniosło z kolei dziecko potrącone przez samochód.

Jednym z najpoważniejszych zdarzeń był ogromny pożar zabytkowego kościoła w Amsterdamie - Vondelkerk, który od lat 70. XX wieku przestał pełnić funkcję świątyni katolickiej i stał się miejscem wielu koncertów oraz spotkań.

Ogień szybko objął wieżę budynku, a gęsty deszcz iskier zmusił służby do ewakuacji kilkudziesięciu pobliskich domów. Straż pożarna walczyła z żywiołem przez wiele godzin, wykorzystując wodę z pobliskiego parku. Zabytku nie udało się uratować. Na miejscu pojawiła się burmistrz Femke Halsema, która powiedziała: "To jest naprawdę straszne (...) to ogromna tragedia".

CZYTAJ WIĘCEJ: Pożar zabytkowego kościoła w noworoczną noc

Kilkadziesiąt noworocznych pożarów w całej Holandii

W całym kraju odnotowano liczne pożary budynków mieszkalnych, garaży i obiektów publicznych, w tym hal sportowych i domów jednorodzinnych. W kilku przypadkach eksplodowały składowane fajerwerki, co dodatkowo utrudniało akcje ratunkowe. W wielu miejscach doszło do znaczącego pogorszenia się jakości powietrza. Tysiące zgłoszeń sprawiły, że numer alarmowy 112 był przeciążony - władze apelowały o dzwonienie wyłącznie w sytuacjach zagrożenia życia.

Szczególne zaniepokojenie wzbudziła skala przemocy wobec służb. Policjanci, strażacy i ratownicy medyczni byli obrzucani fajerwerkami, kamieniami, a w Bredzie w dzielnicy Tuinzigt użyto koktajli Mołotowa. Związek zawodowy policji określił sylwestrową noc jako jedną z najbardziej brutalnych w ostatnich latach.

Mimo obowiązującego w wielu gminach zakazu używania fajerwerków, przepis ten był masowo łamany. Tegoroczny Sylwester był jednocześnie ostatnim, w którym fajerwerki na prywatny użytek były jeszcze legalne w skali kraju. Władze zapowiadają, że przejęta zmiana prawa ma ograniczyć liczbę ofiar, zniszczeń i przemocy, które od lat towarzyszą świętowaniu Nowego Roku w Holandii.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: