Z opublikowanego w czwartek badania instytutu Insa wynika, że AfD może liczyć w niemieckiej stolicy na 19 procent poparcia. Kolejne miejsca zajmują chadeckie CDU i Zieloni, które uzyskały po 18 procent.
Następna jest w Berlinie Lewica z wynikiem 16 procent, popularna szczególnie we wschodniej części miasta. Próg pięciu procent przekracza jeszcze socjaldemokratyczne SPD z poparciem na poziomie 13 procent.
Rosnące poparcie dla AfD
AfD w ostatnich miesiącach zyskuje tam na popularności. Rok temu w wakacje ugrupowanie mogło liczyć, zgodnie z badaniami, na około 15 procent głosów wyborców ze stolicy. W tym roku partia ta po raz pierwszy jest samodzielnym liderem sondaży.
Obecnie w mieście rządzi koalicja CDU/SPD. 11 lipca reprezentujący chadeków burmistrz Kai Wegner zrezygnował z ubiegania się we wrześniu o reelekcję. To konsekwencja ujawnienia przez media, że polityk kłamał na temat swoich działań w trakcie styczniowego blackoutu na południu miasta.
Wybory w Berlinie odbędą się 20 września. W tym samym dniu głosować będą także mieszkańcy Meklemburgii-Pomorza Przedniego, a dwa tygodnie wcześniej Saksonii-Anhaltu. W obu tych landach AfD jest zdecydowanym liderem sondaży i liczy już we wrześniu na pierwsze w swojej historii przejęcie władzy na poziomie kraju związkowego.