Wołodymyr Zełenski w rozmowie z dziennikarzami przekazał, że ukraińscy negocjatorzy rozmawiali w piątek ze stroną amerykańską. Poinformował, że następne takie spotkanie może odbyć się w przyszłym tygodniu.
Prezydent Ukrainy dodał, że Europa potrzebuje własnej ścieżki prowadzenia rozmów z Rosją.
Trójstronne spotkanie na szczycie G20
Zełenski mówił też o kwestii trójstronnego spotkania z udziałem Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji. - Spotkanie mogłoby się odbyć w Stanach Zjednoczonych podczas szczytu G20. Jednak jak dotąd nie ma potwierdzenia ani ze strony Rosji, ani ze strony Stanów Zjednoczonych. Mogłoby się ono również odbyć w jednym z krajów europejskich - wyjaśnił.
Tegoroczny szczyt G20 odbędzie się w dniach 14-15 grudnia w Miami na Florydzie, a jego gospodarzem będzie prezydent USA. Polska została zaproszona do udziału w tym wydarzeniu i będzie reprezentowana przez prezydenta Karola Nawrockiego.
We wrześniu sekretarz stanu USA Marco Rubio, który spotkał się na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem, poinformował o zaproszeniu na grudniowy szczyt G20 rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.
Co dalej z amerykańskimi sankcjami na Rosję?
Zełenski powiedział w sobotę dziennikarzom, że "niestety, znoszenie sankcji będzie kontynuowane" przez USA. - Uważam, że porozumienie dotyczące dostaw oleju napędowego (diesel deal) to pierwszy krok. Niestety, wydaje mi się, że w ten sposób nie można powstrzymać Putina. Wręcz przeciwnie, on odczuwa radość i zadowolenie, że ma takie wsparcie - powiedział.
Jak dodał, nadal ma nadzieję, że Trump zrobi wszystko, aby Putin zaprzestał zabijania ludzi, ataków na ukraińską energetykę i zakończył tę wojnę.
Prezydent USA poinformował w piątek o uchyleniu stosowania niektórych sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z tak zwanej ustawy Lindseya Grahama, którą podpisał we wrześniu. Amerykański przywódca powołał się przy tym na interes narodowy USA.
Wcześniej dogadał się z rosyjskim przywódcą i Władimirem Putinem w sprawie importu do Stanów Zjednoczonych i innych krajów łącznie 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego przez najbliższe kilka miesięcy. Oznacza to również zawieszenie sankcji na rosyjskie paliwo do kwietnia 2027 roku.
Zełenski: nasze relacje z Polską rzeczywiście się poprawiły
Dziennikarze pytali Zełenskiego czy wznowienie przez niego podróży zagranicznych za pośrednictwem lotniska w Rzeszowie świadczy o poprawie stosunków z Polską i czy można spodziewać się dalszych oznak zacieśnienia więzi. W odpowiedzi ukraiński przywódca przyznał, że "relacje z Polską rzeczywiście się poprawiły".
- Jestem za to bardzo wdzięczny zarówno Polsce, jak i naszym zespołom, premierowi oraz narodowi polskiemu za wspieranie Ukrainy. Bardzo ważne jest dla nas, abyśmy teraz byli razem przeciwko wrogowi. Wróg jest jeden - Rosja i bardzo niepokoi ją to, że Ukraina i Polska tworzą silny sojusz - kontynuował.
- Musimy jedynie wzmacniać nasze relacje, a wszelkie problematyczne kwestie starać się rozwiązywać spokojniej. Jestem przekonany, że poradzimy sobie nawet z bardzo trudnymi sprawami - oświadczył prezydent Ukrainy.
Zełenski zaznaczył, że jego spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem w czwartek w Brukseli w kuluarach szczytu UE przebiegło pomyślnie oraz podziękował szefowi polskiego rządu za wsparcie. - Nasze relacje będą korzystne dla obu stron, oparte na wzajemnym szacunku i świadomości znaczenia bezpieczeństwa w Europie - przekonywał.
Zełenski: jestem przekonany, że Putin rozważa taki scenariusz
Według Zełenskiego, istnieje zagrożenie atakami i nasileniem uderzeń w zachodniej części Ukrainy.
- Czy Rosja się do tego przygotowuje? Myślę, że tak. I dlaczego, moim zdaniem, stale wciąga w to również Białoruś? Wiemy, że Rosjanie rozmieszczają na terytorium Białorusi urządzenia retransmisyjne, aby wykorzystywać ten korytarz dla dronów i nasilać odpowiednie ataki. Jednak to im nie wystarcza. Potrzebują wsparcia Łukaszenki, aby na terytorium Białorusi rozmieścić również inne rodzaje uzbrojenia, w tym pociski balistyczne - przekazał.
Zdaniem Zełenskiego rozmieszczenie pocisków balistycznych na terytorium Białorusi stanowiłoby zagrożenie przede wszystkim dla zachodniej części Ukrainy i przywódca Rosji ma w planach to zrealizować.
- Jestem przekonany, że Putin rozważa taki scenariusz. Oznaczałoby to bezpośrednie wciągnięcie Białorusi w tę wojnę. Bezpośrednie. Moim zdaniem byłoby to bardzo niebezpieczne, oczywiście również dla samej Białorusi. Oby nie doszło do jej wciągnięcia w konflikt - podkreślił.