Po zdecydowanej wygranej Tiszy w wyborach z 12 kwietnia 2026 r. nowy premier Peter Magyar zaczął wzywać prezydenta do dobrowolnej rezygnacji.
Ostatecznie, pod odmowach Sulyoka, parlament przyjął w lipcu poprawkę do konstytucji, która skutkowała wygaśnięciem mandatu byłego już prezydenta. Podpisał on nowelizację konstytucji, a jego prezydentura dobiegła końca 20 lipca. Obowiązki głowy państwa przejęła tymczasowo marszałkini parlamentu Agnes Forsthoffer.
Zgodnie z konstytucją parlament musi wybrać nowego prezydenta w ciągu 30 dni od wygaśnięcia mandatu poprzednika.
Kim jest kandydat na nowego prezydenta Węgier?
W poniedziałek klub parlamentarny Tiszy złożył wniosek o nominowanie Andrasa Baki - jest on jedynym kandydatem ubiegającym się o urząd głowy państwa.
Aby nazwisko danej osoby znalazło się na karcie do głosowania, wymagane jest poparcie co najmniej jednej piątej posłów, czyli 40 deputowanych. Poza Tiszą jedynie Fidesz mógł samodzielnie zgłosić swojego kandydata, jednak partia ta zapowiedziała wcześniej bojkot głosowania. W ocenie opozycji odwołanie z urzędu prezydenta Sulyoka było bezprawne.
Baka, 73-letni prawnik, został w 2009 roku prezesem Sądu Najwyższego. Jego mandat miał trwać sześć lat, ale na podstawie poprawek do konstytucji, przyjętych przez rząd Orbana, został odsunięty od pełnienia tej funkcji już w styczniu 2012 roku. Jednocześnie utworzono nową instytucję, Kurię, która formalnie zastąpiła Sąd Najwyższy.
Nowe przepisy wprowadziły m.in. wymóg, by prezesi mieli co najmniej pięcioletni staż pracy na stanowisku sędziego na Węgrzech. Skutkowało to automatycznym wykluczeniem Baki, który przez większą część kariery zawodowej pełnił funkcję sędziego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Prezydent Węgier wybierany jest w tajnym głosowaniu przez co najmniej dwie trzecie deputowanych do parlamentu i może objąć urząd ósmego dnia po ogłoszeniu wyników głosowania. Tisza ma w parlamencie 141 ze 199 mandatów.