Utytułowana szachistka odrzuciła propozycję Tiszy. Nie chce zostać prezydentką

Judit Polgar
Prezydent Węgier Tamas Sulyok zainaugurował sesję Zgromadzenia Narodowego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Gilbert Carrasquillo/WireImage/GettyImages
Judit Polgar - 50-letnia arcymistrzyni szachowa - oświadczyła, że nie czuje się na siłach, aby podjąć się odpowiedzialności wynikającej z pełnienia urzędu prezydentki Węgier. Jej kandydaturę wcześniej jednogłośnie poparła Tisza - partia rządząca.

Węgierska arcymistrzyni szachowa Judit Polgar odrzuciła w poniedziałek propozycję objęcia urzędu prezydenta Węgier. Kandydaturę zaproponował jej w niedzielę premier Peter Magyar.

"Uważam za zaszczyt mojego życia, że zostałam zaproszona na stanowisko prezydentki. Jestem za to niezmiernie wdzięczna" - rozpoczęła Polgar swój wpis na Facebooku. Zapewniła, że docenia gest premiera, który "pomimo decydującej siły parlamentarnej swojej partii, poprosił niezależnego, bezpartyjnego kandydata" o objęcie urzędu głowy państwa.

"Jednocześnie nie czuję się na siłach, by wziąć na siebie historyczną odpowiedzialność za zjednoczenie podzielonego narodu, dlatego nie mogę przyjąć tego zaproszenia" - oświadczyła szachistka.

Dodała, że "będzie wspierać nowego i niezależnego prezydenta wszelkimi możliwymi sposobami w realizacji wyznaczonych celów".

Judit Polgar
Judit Polgar
Źródło zdjęcia: Gilbert Carrasquillo/WireImage/GettyImages

Poprzedni prezydent usunięty z urzędu

Wcześniej w poniedziałek przewodnicząca frakcji Tisza w węgierskim parlamencie Andrea Bujdoso mówiła, że ugrupowanie jednogłośnie popiera kandydaturę szachistki Judit Polgar na urząd prezydenta Węgier.

Przedstawicielka Tiszy podkreśliła, że prezydent stanowi wyraz jedności narodu i czuwa nad demokratycznym funkcjonowaniem struktur państwowych. W jej opinii dotychczasowy prezydent Tamas Sulyok nie spełniał żadnego z tych wymogów.

Bujdoso zarzuciła Sulyokowi, że "nigdy nawet nie wspomniał o tym, że na Węgrzech nie istniała konkurencja rynkowa, a w kulturze, nauce i sporcie liczyli się jedynie ci, którzy popierali Fidesz" - partię byłego premiera Viktora Orbana, której głosami został wybrany na prezydenta w 2024 roku.

W sobotę Sulyok poinformował, że podpisał przegłosowaną przez parlament poprawkę Tiszy do konstytucji, zgodnie z którą jego kadencja skończy się przed ustawowym terminem, przed marcem 2029 roku.

Od poniedziałku obowiązki głowy państwa przejęła tymczasowo przewodnicząca węgierskiego parlamentu Agnes Forsthoffer. Deputowani muszą wybrać nową głowę państwa w ciągu 30 dni.

Jest podpis. Prezydent odchodzi
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Jest podpis. Prezydent odchodzi

Peter Magyar mówił o "ogromnym ciężarze"

Premier Peter Magyar, odnosząc się do kandydatury mistrzyni szachowej Judit Polgar, mówił, że "ciężar spoczywający na przyszłym prezydencie jest ogromny".

- Potrzebujemy szefa państwa, który kocha swój kraj, rozumie wagę wypowiadanych słów, potrafi zachować spokój, wysłuchać odmiennych opinii i wziąć na siebie odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Wspólnym obowiązkiem wszystkich Węgrów jest wzniesienie się ponad codzienne rzeczywiste lub tylko odczuwane krzywdy, znalezienie odpowiedniego kandydata oraz podjęcie mądrej i sprawiedliwej decyzji - podkreślał szef rządu.

Na Węgrzech głowę państwa wybiera parlament. Posłowie Tiszy mają większość konstytucyjną 141 ze 199 głosów.

Źródło: PAP
Czytaj także: