Prezydent USA Donald Trump pytany o to, czy spotkałby się z prezydentami Xi Jinpingiem i Władimirem Putinem, aby omówić zakończenie wojny bez udziału Wołodymyra Zełenskiego, odpowiedział: - Spotkałbym się z nimi, jeśli tylko mógłbym w jakikolwiek sposób przyczynić się do zakończenia wojny, niezależnie od tego, czy ktoś jeszcze byłby obecny.
Gdy jeden z reporterów podkreślił, że według Zełenskiego, zawieszając sankcje na Rosję, Trump wsparł Putina, prezydent USA odpowiedział, że wspiera zakończenie wojny. - Szczerze mówiąc, Zełenski nie pomaga zbytnio w rozwiązaniu tej sytuacji. Uważam, że nie chce zakończyć tej wojny, ale ja chcę, żeby ludzie przestali ginąć - dodał.
Jeden z dziennikarzy zaznaczył, że zdaniem Zełenskiego Trump stoi po niewłaściwej stronie historii. - Zełenski nie wie, o czym mówi. To człowiek, który już dawno powinien był doprowadzić do zakończenia tej wojny. Gdyby mnie posłuchał, już dawno wynegocjowałby znacznie lepsze porozumienie i miałby po swojej stronie milion ludzi, którzy nadal by żyli. I szczerze mówiąc, uważam, że nadszedł czas, aby ktoś inny negocjował w imieniu Ukrainy. Bo co udało się osiągnąć? Niewiele, a zginął milion ludzi, ogromna liczba ofiar - dodał prezydent USA.
Dodał, że USA w dalszym ciągu dzielą się z Ukrainą danymi wywiadowczymi, a także zaznaczył, że rozważyłby umożliwienie Ukraińcom pozostanie w Stanach Zjednoczonych w ramach tymczasowego statusu ochronnego (Temporary Protected Status) aż do zakończenia wojny.
Trump o potencjalnym spotkaniu z Putinem i Xi
W trakcie rozmowy z dziennikarzami Trump mówił o "bardzo dobrej sytuacji" w kontekście Iranu. - On [Putin] nie angażuje się w sprawę Iranu. To dobrze, bo uderzamy w Iran bardzo mocno zarówno gospodarczo, jak i militarnie, a Rosja nie podjęła tam żadnych działań, o ile nam wiadomo i uważam to za bardzo pozytywne - powiedział.
- Oczywiście prowadzimy z nim [Putinem] negocjacje w sprawie Ukrainy. Nie zamierzam przerywać negocjacji w samym środku. A tak przy okazji, mam prawo to zrobić w dowolnym momencie i natychmiast. Jeśli sprawy nie ułożą się pomyślnie, zawsze mogę to zrobić - przekonywał.
Dalej został zapytany o spotkanie ze swoimi odpowiednikami z Rosji i Chin, Władimirem Putinem i Xi Jinpingiem. Trump wyraził chęć udziału w takim formacie, by przede wszystkim rozmawiać o denuklearyzacji. - Jeśli prezydent Xi będzie chciał takiego spotkania, ja również jestem na nie gotowy - dodał.
- Zrobiłbym to, niekoniecznie ze względu na Ukrainę, bo Rosja, szczerze mówiąc, jest w porządku wobec Ukrainy. Niewiele tam robią - powiedział dziennikarzom Trump. Nie sprecyzował jednak, czy miał na myśli działania Kremla w Ukrainie czy w Iranie.
Wcześniej w poniedziałek Kreml poinformował, że Putin, Trump i Xi mogliby przeprowadzić trójstronne spotkanie przy okazji przyszłomiesięcznego szczytu APEC w Chinach oraz że kwestia ewentualnego spotkania pojawiła się już w rozmowach. Jako pierwszy o propozycji takiego spotkania, z którą miał wyjść Putin, pisał "Wall Street Journal".
Zełenski o działaniach USA: trudne do wytłumaczenia
Wołodymyr Zełenski podczas wideokonferencji z delegacją amerykańskich parlamentarzystów mówił o działaniach USA. - Wszystko sprowadza się bowiem do tego, że (przywódca Rosji Władimir) Putin odmawia zakończenia tej wojny, a także do decyzji strony amerykańskiej, które są trudne do wytłumaczenia między przyjaciółmi - powiedział.
Prezydent dodał, że ma nadzieję, że w najbliższych dniach w Norwegii dojdzie do spotkania ukraińskich negocjatorów z wysłannikami prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem.