- To nie Rosja jest odpowiedzialna za kryzys na Ukrainie - twierdził Antonow. - Ponadto nie ma żadnych problemów w kwestiach bezpieczeństwa między państwami NATO, krajami nadbałtyckimi i Europy Środkowej a Rosją - dodał.- Czego my chcemy? Chcielibyśmy najechać Polskę i kraje bałtyckie, ale nie przy pomocy czołgów, tylko turystów - stwierdził Antonow.
"Lepiej siedzieć przy jednym stole, niż w czołgach"
Wiceminister wyraził ubolewanie, że ministrowie obrony państw NATO nie zdecydowali się na przyjazd na konferencję poświęconą bezpieczeństwu, która odbywać się będzie w Moskwie. - Lepiej jest jeśli nasi ministrowie obrony siedzą przy jednym stole. Gorzej jeśli siedzą w swoich czołgach i samolotach i obserwują się nawzajem ze swoich baz - mówił. - Rozumiemy, że NATO ma swoje własne troski związane z rosyjską polityką i naszymi aktywnościami, ale myślę, że lepiej siedzieć przy jednym stole i rozmawiać - stwierdził. Wiceminister wyraził nadzieję, że współpraca z NATO zostanie jak najszybciej wznowiona.
Kryzys na Ukrainie
Kryzys na Ukrainie
Autor: kło / Źródło: BBC