Zdaniem zastępcy redaktora naczelnego magazynu, Suleva Vedlera, umieszczając "reklamę" chciano zakpić z firmy gazowniczej GasTerm Eesti, która w ubiegłym miesiącu wykorzystała na swojej stronie internetowej zdjęcie z byłego niemieckiego obozu w Auschwitz. Zrobiła tak, by przekazać klientom, iż gaz ziemny służący do ogrzewania nie jest trujący.- To [reklama tabletek - red.] było wydrukowane na naszej stronie z żartami - podkreślił Vedler. - Dla nas był to antyfaszystowski żart i reakcja na ostatnie, niewłaściwe reklamowanie się przez estońską firmę - dodał. Jednak użycie w takim kontekście, nawet w formie żartu, nazwiska niemieckiego zbrodniarza, który w Auschwitz prowadził eksperymenty na ludziach, wywołało protesty społeczności żydowskiej, m.in. Centrum Szymona Wiesenthala.
Nie spotkała go kara
Przed II wojną światową na terenie Estonii żyło 3,3 tys. Żydów. Większość z nich uciekła przed inwazją w 1941 roku. Około tysiąc Żydów pozostało - ci zostali wymordowani przez Niemców.
Sam Josef Mengele, nazywany "doktorem śmiercią", po wojnie uniknął wymierzenia sprawiedliwości. Uciekł do Ameryki Południowej (Argentyna, Brazylia), gdzie dożył spokojnie starości. Zmarł w 1979 roku w wieku 67 lat - utonął pływając w Atlantyku.
Autor: jak//gak / Źródło: israelnationalnews.com, tvn24.pl