Oglądał mecz, kiedy doszło do eksplozji w Monako. Pan Daniel: aż zadrżała ziemia

Monako. Służby na miejscu, gdzie doszło do eksplozji
Wybuch w Monako
Źródło wideo: Kontakt24 / Danielos
Źródło zdj. gł.: Kontakt24 / Danielos
Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku - relacjonował pan Daniel, który był świadkiem poniedziałkowej eksplozji w Monako. Na Kontakt24 przesłał nagrania z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch. Rannych zostało troje ludzi.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

W poniedziałek wieczorem na ulicy Reverend-Pere-Louis-Folla w dzielnicy La Rousse - Saint-Roman, w północno-wschodniej części Monako, doszło do eksplozji plecaka. Władze potwierdziły, że dwie osoby doznały obrażeń zagrażających życiu. Według francuskich mediów to para w wieku 50-60 lat. 13-latek ma lekkie obrażenia. Cała trójka ma pochodzić z Ukrainy.

We wtorek z redakcją Kontaktu24 skontaktował się pan Daniel, który był świadkiem zdarzenia w Monako. - Jestem tutaj na wakacjach. Wczoraj w tym momencie siedziałem około stu metrów od miejsca zdarzenia. Byłem w kawiarni, gdzie oglądałem końcówkę meczu Japonia - Brazylia. Nagle rozległ się potężny huk. Można powiedzieć, że aż zadrżała ziemia. Włączyły się alarmy w pobliskich samochodach - relacjonował.

Monako. Służby na miejscu eksplozji
Monako. Służby na miejscu eksplozji
Źródło zdjęcia: Kontakt24 / Danielos

Jak przyznał, "w pierwszej chwili był w szoku". - Nie wiedziałem, co to mogło być. Ludzie zaczęli biec w tym kierunku. Minuty po wybuchu na miejscu pojawiły się służby - powiedział. - Wśród przebywających naokoło ludzi nie wybuchła panika. Na chodnikach było raczej mało osób. Jednak trochę gapiów się zebrało, więc po jakimś czasie służby poprosiły o opuszczenie tego miejsca. Zamknięto też drogę dojazdową - dodał mężczyzna.

Po wybuchu w Monako trwają poszukiwania sprawcy

Wciąż trwają poszukiwania sprawcy. We wtorek prokuratura Monako podała, że wszczęto śledztwo w sprawie próby zabójstwa. Przekazała też, że poniedziałkowy atak nie był terrorystyczny. Według francuskiego dziennika "Le Figaro" nagrania z monitoringu pokazują mężczyznę, który zostawia pakunek przy wejściu do budynku mieszkalnego na krótko przed eksplozją.

Francuska stacja BFM TV podaje, że jednym z rannych jest Wadim Jermołajew, urodzony w 1968 roku znany ukraiński biznesmen. Przez lata był deweloperem nieruchomości w Dnieprze, a część swojego majątku zgromadził także dzięki produkcji alkoholi, zwłaszcza wina.

W 2019 roku zrzekł się obywatelstwa ukraińskiego i uzyskał obywatelstwo Cypru. Był oskarżany o współpracę z Rosją, czemu zaprzeczał - podaje BFM TV. W grudniu 2023 roku został objęty sankcjami ukraińskimi. Według mediów wynikały one z decyzji o kontynuowaniu sprzedaży alkoholu na okupowanym przez Rosję Krymie.

Monako jest popularnym miejscem zamieszkania zamożnych obywateli państw trzecich, w tym Rosji i Ukrainy. System podatkowy położonego na Lazurowym Wybrzeżu księstwa jest jednym z najbardziej atrakcyjnych na świecie - między innymi zarówno mieszkańcy, jak i rezydenci nie są obciążeni podatkiem dochodowym od osób fizycznych (PIT).

Źródło: Kontakt24, TVN24, Reuters
Czytaj także: