Sąd oddalił pozew bliskich ofiar katastrofy samolotu Germanwings

Do katastrofy samolotu Germanwings doszło 2 marca 2015 roku
Do katastrofy Germanwings doszło w marcu 2015 roku
Źródło wideo: Archiwum Reuters
Źródło zdj. gł.: YVES MALENFER/DICOM
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pozew bliskich ofiar katastrofy samolotu Germanwings, który rozbił się w Alpach w 2015 roku, został oddalony przez niemiecki sąd. Chodziło o odpowiedzialność państwa w kontekście tragedii.

Sąd w Brunszwiku oddalił we wtorek pozew 30 osób, bliskich ofiar katastrofy samolotu Germanwings z 2015 roku, którzy domagali się od państwa niemieckiego po maksymalnie 110 tys. euro zadośćuczynienia - podała agencja dpa. Według sądu pierwszeństwo mają roszczenia wobec przewoźnika. Sąd orzekł, że roszczenia wobec Niemiec z tytułu odpowiedzialności państwa za działania urzędowe są wykluczone.

Katastrofa Germanwings

Do katastrofy doszło 24 marca 2015 roku. Maszyna Germanwings lecąca z Barcelony do Duesseldorfu rozbiła się we francuskich Alpach. Drugi pilot, który chorował na depresję, zamknął się w kokpicie i celowo uderzył samolotem w zbocze góry. Zginęło 144 pasażerów i sześcioro członków załogi. Większość ofiar pochodziła z Niemiec i Hiszpanii. Na pokładzie było 16 uczniów i dwie nauczycielki z gimnazjum w Haltern am See w Nadrenii Północnej-Westfalii, wracających z wymiany szkolnej w Hiszpanii.

Do katastrofy samolotu Germanwings doszło 2 marca 2015 roku
Do katastrofy samolotu Germanwings doszło 2 marca 2015 roku
Źródło zdjęcia: YVES MALENFER/DICOM

Procesy sądowe po katastrofie Germanwings

Po katastrofie wypłat odszkodowania dokonała Lufthansa, właściciel Germanwings. Według wcześniejszych informacji przewoźnika najbliżsi krewni otrzymali po 10 tysięcy euro zadośćuczynienia, a za każdą ofiarę śmiertelną wypłacono ponadto 25 tysięcy euro tak zwanego dziedzicznego zadośćuczynienia. Kwoty te bliscy ofiar uznali za niewystarczające. W procesach o dodatkowe pieniądze ponieśli porażki przed sądami we Frankfurcie, Essen i Hamm.

Z kolei w sierpniu krewni ofiar katastrofy pozwali państwo niemieckie za zaniedbania w nadzorze nad zdrowiem psychicznym drugiego pilota. Jak podaje agencja dpa, podkreślali, że nie chodzi im o pieniądze, lecz o pociągnięcie winnych do odpowiedzialności. Argumentowali, że przed katastrofą zdolność pilota do wykonywania lotów nie była wystarczająco nadzorowana. Zaznaczali, że ich nadrzędnym celem jest zapewnienie, by taka katastrofa nigdy się nie powtórzyła.

Krewni ofiar mogą w ciągu miesiąca złożyć apelację od wtorkowego wyroku do Wyższego Sądu Krajowego w Brunszwiku, gdzie ma siedzibę Federalny Urząd Lotnictwa.

Źródło: PAP
Czytaj także: