Nie trzymał broni tylko telefon. Nagranie przeczy temu, co mówi administracja Trumpa

Agenci federalni USA obok Alexa Prettiego
Alex Pretti popychany przez funkcjonariuszy federalnych
Źródło: Reuters
Urzędnicy administracji prezydenta USA Donalda Trumpa bronią agentów federalnych w Minneapolis w sprawie śmiertelnego postrzelenia obywatela USA. Twierdzą, że Alex Pretti zaatakował funkcjonariuszy a strzały padły w samoobronie. Z nagrań nic takiego jednak nie wynika.

Administracja Donalda Trumpa przekazała, że ​​Alex Pretti zaatakował funkcjonariuszy, zmuszając ich do oddania strzałów w ramach samoobrony, jednak nagrania wideo pokazują, że Pretti został postrzelony wielokrotnie, gdy leżał na ziemi i był obezwładniany przez grupę funkcjonariuszy.

Na nagraniu wideo, do którego dotarł Reuters, widać jak agenci federalni USA popychają Prettiego. Film został zarejestrowany trzy minuty przed oddaniem pierwszych strzałów. Widać na nim 37-latka trzymającego w ręku telefon a nie broń. Próbuje on pomóc innym protestującym, którzy zostali zepchnięci na ziemię przez agentów.

Alex Pretti popychany przez funkcjonariuszy federalnych
Źródło: Reuters

Na nagraniu opublikowanym przez The Washington Post widać z kolei jak funkcjonariusze powalają Prettiego na ziemię i zabezpieczają mu broń, którą miał przy sobie.

Trump obciąża winą... Bidena i demokratów

Prezydent USA Donald Trump powiedział w wywiadzie dla "Wall Street Journal", że jego administracja "analizuje wszystko i z determinacją podejmie decyzję" w sprawie śmiertelnej strzelaniny w Minneapolis. Trump zasygnalizował również gotowość do ostatecznego wycofania funkcjonariuszy służb federalnych z obszaru Minneapolis.

"W pewnym momencie odejdziemy. Zrobiliśmy, oni wykonali fenomenalną robotę" - powiedział Trump.

Protestujący maszerują w Minneapolis po śmiertelnym postrzeleniu Alexa Prettiego
Źródło: Reuters

Trump zarzucił w niedzielę demokratom, że to z powodu "wywołanego przez nich chaosu" zginęło dwoje Amerykanów. Wezwał gubernatorów i burmistrzów demokratów do współpracy z rządem federalnym, a Kongres - do zakazania polityki tzw. miast-azylów. "W ciągu czterech lat nieudanych rządów skorumpowanego Joe Bidena i demokratów do naszego kraju napłynęły dziesiątki milionów nielegalnych imigrantów, w tym setki tysięcy skazanych morderców, gwałcicieli, porywaczy, handlarzy narkotyków i terrorystów" - zarzucił byłym władzom Trump.

Wyraził przekonanie, że wygrał wybory, a republikanie zdobyli większość w Kongresie w dużej części dzięki temu, że obiecali uszczelnienie granicy, co, jak podkreślił, zostało zrobione, oraz przeprowadzenie "największej masowej deportacji nielegalnych imigrantów w historii Ameryki".

Napięta sytaucja w Minnesocie

Alex Pretti to druga śmiertelna ofiara, która zginęła z rąk przez federalnych funkcjonariuszy służb w Minneapolis. Napięcie społeczne w Minneapolis nasiliło się na początku stycznia po śmierci Renee Nicole Good, 37-letniej kobiety, zastrzelonej przez agenta ICE (Urzędu do spraw Imigracji i Egzekwowania Ceł). Stało się to katalizatorem protestów i krytyki obecności federalnych służb w mieście.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: