Analiza nagrań zabójstwa sekunda po sekundzie. Co stało się w Minneapolis?

Alex Pretti
Szczegółowa analiza zastrzelenia Alexa Prettiego w Minneapolis
Źródło wideo: 2026 Cable News Network All Rights Reserved
Źródło zdj. gł.: CNN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W rękach telefon, a nie broń. To funkcjonariusze podeszli do mężczyzny, a nie on do nich. Jeszcze przed strzałami Alex Pretti, zabity przez funkcjonariuszy federalnych, został pozbawiony swojej broni. Co jeszcze mówi szczegółowa analiza nagrań z Minneapolis i jak ma się do wersji przedstawianej przez administrację Donalda Trumpa?

Amerykańscy funkcjonariusze służb federalnych zastrzelili w sobotę w Minneapolis 37-letniego obywatela Stanów Zjednoczonych Alexa Prettiego. Był to pielęgniarz oddziału intensywnej terapii pracujący w lokalnym szpitalu dla weteranów. Mężczyzna uczestniczył w demonstracjach trwających w związku z zastrzeleniem w tym mieście Renee Good przez agenta ICE.

Departament Bezpieczeństwa Krajowego twierdzi, że funkcjonariusz strzelał w obronie własnej, gdy mężczyzna zbliżał się do niego z bronią palną i opierał się próbom rozbrojenia go. Szczegółowa analiza nagrań z różnych perspektyw przeprowadzona przez CNN przeczy twierdzeniom amerykańskiej administracji.

Szczegółowa analiza nagrań z zabójstwa Alexa Prettiego

Jedno z nagrań zarejestrowanych około godziny 9 pokazuje dwie osoby zbliżające się do federalnego funkcjonariusza migracyjnego przed niezidentyfikowanym pojazdem. W kadrze pojawia się Alex Pretti. Nagrywa on funkcjonariusza rozmawiającego z protestującymi i macha do samochodu.

W swoim oświadczeniu Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformował, że mężczyzna podszedł do funkcjonariuszy z pistoletem półautomatycznym kalibru 9 mm. Na nagraniu widać, że to funkcjonariusze podchodzą do Prettiego, a nie odwrotnie.

Później można zobaczyć, że Pretti rzeczywiście miał broń, która znajdowała się za paskiem, ale na nagraniu mężczyzna trzyma w ręce telefon, a nie pistolet.

Alex Pretti na nagraniach
Alex Pretti na nagraniach
Źródło zdjęcia: CNN

Na innym nagraniu z białego samochodu widać, jak funkcjonariusz popycha jednego z protestujących. Trzy sekundy później popycha również Prettiego, a potem, gdy kamera łapie ostrość, widać, jak ten sam funkcjonariusz popycha trzeciego protestującego z pomarańczowym plecakiem.

Chwilę później funkcjonariusz spryskuje mężczyznę drażniącym środkiem chemicznym, a Pretti odwraca się i unosi rękę. Potem nagrania pokazują, że 37-latek wraz z innym protestującym próbują pomóc osobie z pomarańczowym plecakiem.

Alex Pretti popychany przez funkcjonariuszy federalnych
Źródło: Reuters

Słychać co najmniej 10 strzałów

Na nagraniu z innej perspektywy widać funkcjonariusza w szarej kurtce. Nie ma on broni w ręku. Kilka sekund później rozlega się krzyk funkcjonariuszy, a jeden z nich wyjmuje broń z paska Prettiego i oddala się z miejsca zdarzenia, trzymając pistolet w ręce. Następnie na nagraniach słychać huk co najmniej 10 strzałów.

Na spowolnionych nagraniach z różnych kątów można dostrzec, jak jeden z funkcjonariuszy w czarnej czapce wyciąga broń i celuje w kierunku Prettiego. Nie widać jego broni, gdy pada pierwszy strzał, widać natomiast, że to on oddał drugi strzał. W tym momencie broń wyciągnął też drugi funkcjonariusz i wycelował w Prettiego. Rozlegają się strzały, natomiast nie jest jasne, czy to właśnie drugi z agentów je oddał. Pretti upada na ziemię, a funkcjonariusze rozbiegają się wokół niego. Gdy mężczyzna leżał już nieruchomo, pięć ostatnich strzałów oddał ponownie funkcjonariusz w czarnej czapce.

Alex Pretti
Alex Pretti
Źródło zdjęcia: CNN

Przez 24 sekundy nikt nie zbliżył się do ciała Prettiego, a kiedy funkcjonariusze podeszli do mężczyzny, wygląda to, jakby rozpoczynali jego przeszukanie - zauważa CNN. Nagranie pokazuje, że około minutę po upadku Prettiego funkcjonariusze poprosili o pomoc medyczną.

Kiedy CNN zapytało Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego o funkcjonariusza, który przed strzelaniną wyciągnął broń z paska Prettiego, Departament powtórzył swoje wcześniejsze oświadczenie, w którym stwierdzono, że funkcjonariusze próbowali rozbroić podejrzanego, ale był on uzbrojony i stawiał gwałtowny opór.

OGLĄDAJ: Trump sam płaci za swoje "showmaństwo"? "Obama i Biden deportowali po cichu"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: CNN, tvn24.pl
Autorka/Autor: kkop/akw
Czytaj także: