- Miałem zabijać do ostatniego tchu - to zeznanie jednego z terrorystów odpowiedzialnych za zamachy w Bombaju. Z jego słów wynika również, że terroryści mieli plan zabicia 5000 osób. Do przesłuchania dotarła angielska gazeta "Daily Mail".
21-letni Azam Amir Kasab z Pakistanu powiedział, że ataki były skrupulatnie zaplanowane już sześć miesięcy temu.
Kasab zeznał również, że dziesięciu świetnie wyszkolonych terrorystów planowało wysadzić hotel "Taj Mahal". Najpierw mieli jednak zabić Brytyjczyków i Amerykanów oraz schwytać zakładników.
Kasab opisał jak on i jego towarzysze otworzyli ogień na zatłoczonym dworcu kolejowym, zabijając mnóstwo ludzi, a potem chcieli przenieść się do Malabar Hill, ekskluzywnej części Bombaju, gdzie mieli zamiar schwytać "zakładników VIP".
- Zrobiłem dobrze. Nie mam wyrzutów sumienia - powiedział policjantom zamachowiec.
Nowy bilans zabitych
Tymczasem indyjskie władze podały w niedzielę, że w zamachach terrorystycznych w Bombaju zginęło 174 osoby. Wcześniej bilans był bardziej dramatyczny - informowano o 195 zabitych.
Jednak nawet ten bilans nie jest ostateczny. Władze zaznaczają, że liczba ofiar wciąż może ulec zmianie w miarę jak odnajdywane są nowe ciała. Sztab antykryzysowy stanu Maharasztra poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych była zawyżona, ponieważ po atakach niektóre ciała policzono w szpitalach dwa razy.
Według władz w szpitalach przebywa w tej chwili 293 rannych.
Zginęło więcej cudzoziemców
Zmieniła się także liczba cudzoziemców, którzy zginęli w zamachach terrorystycznych. Niestety na gorsze - obecny bilans to 28 zabitych obcokrajowców.
Do zamachów doszło w środę 26 listopada tuż przed godz. 19 czasu polskiego. Terroryści zaatakowali w kilku miejscach. Ich celem byli przede wszystkim cudzoziemcy. Do zamachów przyznała się mało znana organizacja Mudżahedini Dekanu powiązana z cieszącymi się złą sławą Indyjskimi Mudżahedinami. Eksperci uważają jednak, że to nie oni stoją za zamachami. Na liście podejrzanych pojawia się Al-Kaida, kaszmirscy terroryści z organizacji Lashkar-e-Taiba, a także powiązany z tymi ostatnimi pakistański wywiad ISI.
Źródło: "Daily Mail", PAP