Pożar w laboratorium jądrowym. Brak "wykrywalnych poziomów skażenia"

Savannah River National Laboratory
CNN: zdjęcia satelitarne wskazują, że Iran może odbudowywać obiekty jądrowe
Źródło wideo: CNN
Źródło zdj. gł.: Savannah River National Laboratory/Facebook
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jedna osoba została ranna wskutek pożaru, do którego doszło w laboratorium na terenie obiektu produkującego niegdyś materiały dla amerykańskiej broni jądrowej. Według władz nie wykryto skażenia.

Pożar wybuchł w środę o godz. 17:39 czasu lokalnego w Savannah River National Laboratory niedaleko miasta Aiken w Karolinie Południowej. Obiekt ten mieści się na terenie kompleksu Savannah River Site, zarządzanego przez amerykański Departament Energii.

Jak przekazano w komunikacie, z powodu pożaru zamknięto wjazd na teren obiektu, ograniczono też ruch kolejowy, rzeczny i lotniczy w pobliżu. Okolicznym mieszkańcom polecono sprawdzać najnowsze informacje w mediach.

Nie wykryto skażenia

Ogień został szybko ugaszony i sytuacja wróciła do normy o godz. 21:45. "Badania radiologiczne nie wykazały żadnych wykrywalnych poziomów skażenia, wszystkie środki ochronne i blokady terenu zostały zniesione" - podkreślono. Rzecznik Departamentu Energii poinformował jednak, że wskutek pożaru ranna została jedna osoba - pracownik, który został zabrany do szpitala. Nie jest jasne co było przyczyną pojawienia się ognia.

Kompleks Savannah River Site został zbudowany w latach 50. XX wieku w celu produkcji trytu i plutonu dla amerykańskiej broni jądrowej w czasach zimnej wojny. CNN podaje, że obecnie nadal produkuje się tam tryt. Obiekt zajmuje się jednak głównie przetwarzaniem wypalonego paliwa jądrowego oraz magazynowaniem uranu i plutonu. Część laboratoryjna obiektu, w której wybuchł pożar, skupia się przede wszystkim na badaniach, a nie na produkcji i magazynowaniu materiałów jądrowych na dużą skalę.

Redagował AM

Źródło: CNN, Reuters, tvn24.pl
Czytaj także: