TVN24 | Świat

Brytyjka trafi do więzienia za "sianie wrogiej propagandy"? Sąd odrzucił apelację

TVN24 | Świat

Autor:
tas
Źródło:
PAP, Reuters

Nazanin Zaghari-Ratcliffe, skazana na rok za "sianie wrogiej propagandy wobec Iranu", najprawdopodobniej będzie musiała odbyć karę. Irański sąd odrzucił apelację prawników obywatelki Wielkiej Brytanii i Iranu.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

- Sąd apelacyjny zatwierdził werdykt sądu niższej instancji bez rozprawy – powiedział w rozmowie z irańskim portalem Emtedad adwokat Zaghari-Ratcliffe Hodżat Kermani. W 2016 roku kobieta była sądzona za udział w spisku przeciwko Iranowi. Skazano ją wtedy na pięć lat więzienia, ale ostatni rok kary - z uwagi na pandemię COVID-19 - zamieniono na dozór elektroniczny.

Akt łaski

W marcu tego roku Zaghari-Ratcliffe została zwolniona z aresztu domowego w Iranie na mocy aktu łaski podpisanego przez Najwyższego Przywódcę, nazywanego też Najwyższym Prawnikiem Muzułmańskim, ajatollaha Alego Chamenei. Kobieta usłyszała jednak kolejny zarzut i znów stanęła przed sądem. W kwietniu została skazana na rok więzienia za "sianie wrogiej propagandy wobec Iranu".

Brytyjska posłanka Tulip Siddiq napisała na Twitterze, że rozmawiała z mężem skazanej, Richardem. "Rok więzienia i rok zakazu podróżowania został utrzymany bez rozprawy sądowej" – napisała Siddiq i zaapelowała do premiera Borisa Johnsona o interwencję w tej sprawie.

Bezskuteczne apele

Zaghari-Ratcliffe - obywatelka Iranu i Wielkiej Brytanii - przed aresztowaniem była pracownicą Fundacji Thomson Reuters. Obecnie przebywa w domu swych rodziców w Teheranie.

- Moja małżonka obawia się, że znowu pójdzie do więzienia - powiedział w rozmowie z BBC News jej mąż, Richard. Dodał, że Nazanin jest w bardzo złym stanie psychicznym, co dało się wyczuć podczas jej rozmów z córka. Dziewczynka od 2019 roku pozostaje w Wielkiej Brytanii, pod opieką ojca. Do czasu aresztowania matka prawie z nią się nie rozstawała.

Strona brytyjska konsekwentnie apeluje o uwolnienie kobiety, także na najwyższym szczeblu. Londyn uważa, że Zaghari-Ratcliffe powinna być odesłana do Wielkiej Brytania również z powodów zdrowotnych. Niezależny raport medyczny zamówiony przez agencję Reutera wykazał, że kobieta przechodzi głęboką depresję i ma objawy zespołu stresu pourazowego.

Podejmowane kanałami dyplomatycznymi starania o jej uwolnienie były dotąd bezskuteczne. W marcu 2019 roku ówczesny szef brytyjskiej dyplomacji Jeremy Hunt przyznał uwięzionej ochronę dyplomatyczną, ale władze irańskie odmówiły uznania jej podwójnego obywatelstwa. W tej sytuacji Zaghari-Ratcliffe nie mogła liczyć na pomoc konsularną.

Rozmowa Johnsona z Rowhanim

Wiosną tego roku premier Johnson rozmawiał o sprawie z ówczesnym prezydentem Iranu Hassanem Rowhanim. Zaapelował doń o umożliwienie kobiecie wyjazdu z Iranu i połączenia się z rodziną.

Irańskie media podawały wówczas, że podczas rozmowy z Johnsonem Rowhani poruszył kwestię ewentualnego zwrotu przez Londyn ok. 400 mln funtów. Wielkiej Brytanii zapłacił te pieniądze obalony następnie szach Mohammad Reza Pahlavi za czołgi, które nigdy nie zostały dostarczone do Iranu ze względu na rewolucję islamską. Kwestia ewentualnego uwolnienia Zaghari-Ratcliffe traktowana jest przez Teheran jako moneta przetargowa w negocjacjach z Londynem - podkreślały brytyjskie media.

Autor:tas

Źródło: PAP, Reuters