Zeznania w USA zamiast ekstradycji żony dyplomaty? Bliscy zabitego 19-latka: gniew rośnie

Świat

Aktualizacja:

Brytyjscy detektywi polecą do Stanów Zjednoczonych, aby tam przesłuchać żonę amerykańskiego dyplomaty, która w Zjednoczonym Królestwie śmiertelnie potrąciła nastolatka i wyjechała. Funkcjonariusze czekają jedynie na wizy - poinformowano we wtorek. Dzień wcześniej MSZ w Londynie zapowiedziało przegląd przepisów dotyczących immunitetów dyplomatycznych dla personelu USA korzystającego z bazy wojskowej w Croughton.

Do wypadku - jak wynika z ustaleń śledztwa, z winy kobiety - doszło 27 sierpnia. Potrącony przez Anne Sacoolas 19-letni Harry Dunn zmarł w wyniku obrażeń.

Żona amerykańskiego dyplomaty, która wjechała samochodem w poruszającego się motocyklem nastolatka, korzystając z immunitetu wyjechała szybko z Wielkiej Brytanii do USA.

Przegląd ustaleń dotyczących immunitetu

- Zleciłem już przegląd ustaleń dotyczących immunitetu dla członków personelu USA i ich rodzin w Croughton - powiedział w poniedziałek w parlamencie minister spraw zagranicznych Dominic Raab. Mówił o bazie Królewskich Sił Powietrznych (RAF), z której korzystają Amerykanie przebywający na Wyspach.

- Jak pokazał ten przypadek, nie sądzę, aby obecne ustalenia były słuszne. Przegląd będzie służył temu, by im się przyjrzeć i upewnić, że ustalenia dotyczące Croughton nie będą mogły być ponownie wykorzystane w ten sposób - dodał Raab. Szef brytyjskiej dyplomacji dodał, że Londyn został poinformowany po wypadku o zamiarze opuszczenia Wielkiej Brytanii przez Anne Sacoolas.

Przesłuchanie w USA

We wtorek poinformowano, że brytyjscy detektywi, kiedy tylko otrzymają wizy, polecą do USA, aby tam przesłuchać Sacoolas. - Podejrzana w pełni współpracuje z policją i władzami - zapewnił na konferencji prasowej Nick Adderley, komendant policji z Northamptonshire.

Dodał, że to żona dyplomaty poprosiła o przesłuchanie przez brytyjskich policjantów w Stanach Zjednoczonych. Ma zeznawać pod przysięgą, pod groźbą odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania.

Rodzina Dunna, odnosząc się do zapowiedzi o wyjeździe brytyjskich policjantów do USA, wyraziła swoją dezorientację i "zakłopotanie". Wcześniej bliscy nastolatka mieli być informowani, że zostanie wszczęte postępowanie ekstradycyjne. Jak przekazał rzecznik rodziny, cytowany przez BBC, "ich gniew zdecydowanie rośnie".

Spotkanie Trumpa z rodziną 19-latka

Donald Trump poznał rodziców Harry'ego Dunna na początku października w Waszyngtonie, mówiąc, że ich spotkanie było "smutne", ale "piękne".

W wywiadzie udzielonym przez rodzinę zmarłego po rozmowie z Donaldem Trumpem dziennikarze usłyszeli, że bliscy ​​odczuwali presję, aby umożliwić żonie dyplomaty dołączenie do spotkania - przypomina agencja Reutera.

Do wypadku doszło w okolicach bazy RAF CroughtonGoogle Earth

Wypadek w pobliżu bazy lotniczej

Do wypadku, w którym zginął 19-letni Harry Dunn, doszło 27 sierpnia w pobliżu bazy lotniczej RAF Croughton w Northamptonshire w środkowej Anglii.

Dunn jechał na motocyklu. Zderzył się czołowo z samochodem poruszającym się po nieprawidłowej stronie drogi. Samochód prowadziła 42-letnia Anne Sacoolas.

Brytyjskie służby przekazały wówczas, że bezpośrednio po wypadku policja złożyła wniosek o uchylenie immunitetu dyplomatycznego w celu umożliwienia przeprowadzenia dochodzenia i przesłuchania kobiety.

Rodzice nastolatka wezwali kobietę do powrotu na Wyspy Brytyjskie.

Autor: mart/adso / Źródło: Reuters, BBC