We Francji trwają demonstracje przeciwko rosnącym kosztom życia. W sobotę w całym kraju na ulice wyszły setki tysięcy ludzi. Manifestacje zostały jednak przyćmione przez ataki na budynki publiczne, podpalenia i akty grabieży, do których doszło między innymi w Paryżu, Marsylii, Bordeaux, Lyonie i Lille. Jak przekazał premier Sebastien Lecornu, zatrzymano co najmniej 1200 osób.
Do zamieszek doszło również w Limoges w centralnej Francji, gdzie podpalony został zabytkowy ratusz. Prefektura departamentu Haute-Vienne poinformowała, że ogień podłożyła grupa zamaskowanych demonstrantów, która wtargnęła do budynku. Służby nie były w stanie opanować sytuacji. W ogniu stanął dach oraz mierząca 43 metrów wieża zegarowa, która ostatecznie runęła.
Zniszczenia zabytkowego ratusza
- Dach, z wyjątkiem zachodniego skrzydła, zawalił się na niższe kondygnacje. Dwie trzecie elewacji zniknęły - przekazał prefekt regionu Haute-Vienne, Maurice Barate, cytowany przez France24. Barate określił zniszczenia budynku mianem "katastrofy dla dziedzictwa narodowego". Jak zaznaczył, pożar był "celowym działaniem chuliganów".
Budynek miał ponad 140 lat. Jego budowę rozpoczęto w 1879 roku, a uroczyste otwarcie odbyło się 14 lipca 1883 roku. W 1975 został sklasyfikowany jako monument historique, zabytek szczególnie cenny dla narodowego dziedzictwa Francji.