"Punkt zwrotny naszego narodu". Macron pojechał do miasta, gdzie doszło do strzelaniny

Emmanuel Macron z wizytą w ratuszu w Trappes
Strzały w miejscowości Trappes. Jedna osoba nie żyje
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Hannah McKay/PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prezydent Francji pojechał w piątek do Trappes pod Paryżem, gdzie rano mężczyzna otworzył ogień do przechodniów, zabijając jedną osobę i raniąc kilka innych. Emmanuel Macron powiedział, że był to zamach terrorystyczny o podłożu rasistowskim. Sprawca miał się kierować "kolorem skóry i domniemaną religią" ofiar.

Jak oświadczył w piątek prezydent Francji Emmanuel Macron, strzelanina w Trappes koło Paryża była rasistowskim atakiem terrorystycznym.

- To, co się dzisiaj stało, jest punktem zwrotnym w życiu naszej Republiki i naszego narodu. To, cię dzisiaj stało, było terrorystycznym i rasistowskim atakiem - stwierdził Macron, który wieczorem przybył do Trappes.

- Tego ranka jeden z naszych współobywateli zabił człowieka na bazie ideologii rasistowskiej - dodał szef państwa, podkreślając, że sześć ofiar było celem "jedynie z powodu ich koloru skóry i domniemanej religii".


Emmanuel Macron z wizytą w ratuszu w Trappes
Emmanuel Macron z wizytą w ratuszu w Trappes
Źródło zdjęcia: Hannah McKay/PAP/EPA

Macron ocenił, iż jest to "pierwszy raz", gdy dochodzi do "zaplanowanego aktu terrorystycznego w celu zabicia współobywateli, dzieci, ze względu na ich kolor skóry bądź religię". - Nie ma na to miejsca w Republice, we Francji - podkreślił, apelując, by "zdać sobie sprawę z tego, co się dzieje".

Nawoływał, by nie iść na kompromis z ideami, "które mogą usprawiedliwiać tego rodzaju zachowanie, czy które tworzą atmosferę, jaka mogłaby je usprawiedliwiać".

Ofiary ataku w Trappes

W Trappes w departamencie Yvelines w regionie paryskim uzbrojony w broń automatyczną mężczyzna strzelał do przechodniów z samochodu. Zabił mężczyznę i ranił pięć osób, w tym dziecko. Policja zatrzymała domniemanego sprawcę.

Krajowa Prokuratura Antyterrorystyczna (PNAT) poinformowała, że zajmuje się sprawą. Przekazała, że wszczęto śledztwo dotyczące zabójstwa i prób zabójstwa związanych z działaniem o charakterze terrorystycznym, przy okolicznościach, w których czyn został popełniony z powodu przynależności (realnej bądź domniemanej) do rasy, grupy etnicznej czy religii.

Dziennik "Le Figaro" podał, powołując się na źródła policyjne, że sprawca strzelał do osób pochodzących z rejonu Maghrebu (Afryki Północnej) i kobiet noszących chustę muzułmańską. Gazeta dodała, że zatrzymanym jest 39-letni Kevin T. 

Według cytowanego przez dziennik źródła w policji znaleziono przy nim kokainę i gaz łzawiący. Z informacji medialnych wynika, że mężczyzna znany był policji z pospolitych wykroczeń, ale nie był notowany na liście osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

Źródło: PAP
Czytaj także: