Alarm w bazie Królewskich Sił Powietrznych (RAF) Molesworth został wszczęty po odkryciu przez patrol w środę wieczorem porzuconego pojazdu. Po kilku godzinach odkryto niewielkie uszkodzenie w ogrodzeniu jednostki - podało BBC.
Mężczyźni - w wieku 32 i 36 lat - zostali początkowo zatrzymani pod zarzutem wtargnięcia na teren objęty zakazem wstępu oraz zniszczenie mienia. Następnie aresztowano ich pod zarzutem popełnienia przestępstwa na mocy ustawy o bezpieczeństwie narodowym z 2023 roku, czyli "wkroczenia na teren objęty zakazem wstępu w celach szkodzących interesom Wielkiej Brytanii" - podała agencja Reuters.
Saperzy sprawdzili porzucony pojazd
Śledztwo prowadzi policja do spraw zwalczania terroryzmu (CPT). W związku z czwartkowymi aresztowaniami funkcjonariusze przeszukali dwa miejsca w okolicy Peterborough, w hrabstwie Cambridgeshire. Zabezpieczyli też porzucony pojazd. Został sprawdzony przez saperów, ale nie znaleziono w nim "niczego niepokojącego".
Kolejny incydent w bazie RAF
Do zatrzymania dwóch obywateli Łotwy w Cambridgeshire doszło tydzień po innym incydencie w pobliżu RAF Fairford, gdzie pojawiły się "podejrzane pojazdy". Baza była wykorzystywana w ostatnich miesiącach przez amerykańskie siły powietrzne, które prowadziły ataki na Iran. Brytyjskie służby zatrzymały kilku mężczyzn, w tym 25-letniego mężczyznę z podwójnym, brytyjsko-irańskim obywatelstwem.
"Jesteśmy w pełni świadomi ostatniego wzrostu zainteresowania i obaw związanych z obiektami wojskowymi, ale na tym etapie nic nie wskazuje na to, by ten incydent miał związek z wydarzeniami, które miały miejsce w bazie RAF Fairford w zeszłym tygodniu" - skomentowała w oświadczeniu Helen Flanagan, szefowa londyńskiej policji do spraw zwalczania terroryzmu.