Miała być to propozycja objęcia stanowiska wiceprezydenta lub sekretarza stanu.
Biden ujawniła tę informację w poniedziałek podczas niespodziewanej wizyty wraz z mężem w najpopularniejszym amerykańskim programie talk-show prowadzonym przez Oprah Winfrey.
Wiceprezydent-elekt próbował uciszyć żonę głośnym "shhh!", gdy tylko wypowiedziała te słowa, ale zabrakło mu refleksu. Jill Biden dodała, że posada wiceprezydenta jest lepsza dla rodziny, ponieważ sekretarz stanu będzie musiał zbyt często podróżować.
Źródło: PAP