TVN24 | Świat

Zderzenie statków towarowych na Bałtyku. Służby: nie żyje jeden z marynarzy

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
momo\mtom
Źródło:
Reuters, BBC

Dwa statki towarowe zderzyły się na Morzu Bałtyckim między duńską wyspą Bornholm a szwedzkim miastem Ystad - donosi Agencja Reutera, powołując się na Szwedzką Administrację Morską. Jak podały służby, w wyniku zderzenia zginął członek załogi jednego ze statków. W sprawie wszczęto dochodzenie, a dwóch marynarzy zostało zatrzymanych. Śledczy biorą pod uwagę m.in. scenariusz, w którym członkowie załogi byli nietrzeźwi.

Do zderzenia statków doszło w poniedziałek nad ranem na szwedzkich wodach terytorialnych. Dania pomaga władzom szwedzkim w akcji ratunkowej. Z wyspy Bornholm zwodowano 10 łodzi ratunkowych, a od strony duńskiej wysłano także helikopter.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Według szwedzkiej stacji SVT jeden ze statków - Karin Hoej - jest zarejestrowany w Danii, a drugi - Scot Carrier - w Wielkiej Brytanii. "Jeden z nich (duński - red.) znajduje się w pozycji do góry dnem. Nie wiemy dokładnie, jak to się stało" - przekazał rzecznik Szwedzkiej Administracji Morskiej (SMA) Jonas Franzen, cytowany przez SVT.

Jak podała Szwedzka Administracja Morska, w trakcie operacji poszukiwawczej na duńskim statku znaleziono zwłoki jednego z członków załogi. Druga osoba jest poszukiwana. 

Tymczasem szwedzka prokuratura poinformowała, że dwóch członków załogi brytyjskiej jednostki zostało zatrzymanych. 30-letni obywatel Wielkiej Brytanii oraz 56-letni obywatel Chorwacji podejrzewani są o zaniedbanie, które doprowadziło do śmierci na morzu. 

Zderzenie statków na Morzu Bałtyckim

Wiadomo, że brytyjski statek jest sprawny, a jego załoga bezpieczna - donosi Agencja Reutera, powołując się na duńskie władze.

Szwedzka agencja informacyjna TT podaje, powołując się na miejscową straż przybrzeżną, że brytyjski statek mierzy 90 metrów długości, a duński 55. Jak podaje Agencja Reutera, frachtowiec Karin Hoej płynął z Södertälje w Szwecji do Nykobing Falster w południowej Danii. Brytyjski statek MV Scot Carrier płynął z Hargshamn na północ od Sztokholmu do Montrose na wschodnim wybrzeżu Szkocji.

Jednostki biorące udział w akcji ratunkowej podczepiły się do wywróconego statku, by odholować go na mieliznę i zapobiec zatonięciu. Ma to ułatwić nurkom poszukiwanie zaginionych członków załogi.

Wszczęto dochodzenie

Przyczyna wypadku wciąż nie jest jasna.

W czasie zderzenia, około godziny 3:30, w okolicy panowała mgła - poinformował rzecznik Duńskiego Instytutu Meteorologicznego.

Szwedzka straż przybrzeżna poinformowała, że wszczęto śledztwo w sprawie "możliwych poważnych zaniedbań w ruchu morskim". Jak podaje Agencja Reutera, dochodzenie zostało później rozszerzone. Śledczy badają obecnie sprawę pod kątem kilku innych przestępstw. Pod uwagę brany jest m.in. scenariusz, w którym członkowie załogi byli nietrzeźwi - przekazał Jonatan Tholin, kierujący śledztwem. 

Autor:momo\mtom

Źródło: Reuters, BBC

Źródło zdjęcia głównego: Mapy Google