145 tysięcy euro. To była najwyższa kwota, za jaką wylicytowano konia w ramach zeszłorocznej aukcji Pride of Poland. Chodzi o klacz Zigi Zana ze stadniny Michałów (Świętokrzyskie). Nabywca z Arabii Saudyjskiej obiecywał, że zapłaci. Ostatecznie tego nie zrobił. Klacz zostaje w stadninie. Nie będzie wystawiana na tegorocznej aukcji.
- Daliśmy do 15 marca termin zapłaty. Zaznaczyliśmy, że jeśli do tego czasu nie wpłyną pieniądze, koń zostaje u nas. Nie dostaliśmy pieniędzy. Umowa została zerwana - mówi Jerzy Białobok, wiceprezes Stadniny Koni Michałów.
Chodzi o klacz Zigi Zana, która została wylicytowana w sierpniu zeszłego roku za 145 tys. euro w ramach LV Pride of Poland 2024. Była to najwyższa kwota (a sprzedano wtedy łącznie 10 koni za prawie 640 tysięcy euro), którą uzyskano w licytacji.
W styczniu wydawało się, że zapłaci
W styczniu wydawało się jednak, że transakcja wkrótce zostanie zrealizowana. Tak przynajmniej, w rozmowach ze stadniną, obiecywał arabski nabywca, tłumacząc się tym, że nie miał możliwości dokonania transakcji z powodów rodzinnych i zdrowotnych.
Natomiast Jerzy Białobok mówił nam, że Zigi Zana była gotowa do transportu do Arabii Saudyjskiej dopiero w grudniu. Wcześniej klacz miała przy sobie źrebaka, a później musiała pozbyć się mleka.
Nie będą domagać się uiszczenia kary
Stadnina nie zamierza domagać się zapłaty kary. - Oczywiście można iść do sądu, ale są to z reguły długotrwałe i kosztowne postępowania, a może być tak, że i niczego nie uda się uzyskać. Nie będziemy tego robić też z uwagi na to, że mówimy o nabywcy, który w przeszłości kupił szereg drogich koni - od nas i z innych stadnin. Wystąpienie na drogę sądową mogłoby jeszcze bardziej popsuć rynek - zaznacza Białobok.
ZOBACZ TEŻ: Jest nowa szefowa stadniny w Janowie. Do tej pory była główną hodowczynią
Dodaje, że takie sytuacje jak ta się zdarzają. - Czasami ktoś przelicytowuje, ma jakieś kłopoty finansowe. Trzeba na to patrzeć po ludzku oraz pamiętać, że my właściwie nie ponieśliśmy jakichś dodatkowych kosztów, bo koń nie został wysłany do Arabii, ale cały czas był u nas - podkreśla wiceprezes stadniny.
W czerwcu urodzi źrebaka
Informuje też, że klacz nie będzie wystawiona na tegorocznej aukcji.
- Jest pokryta bardzo dobrym ogierem i pochodzi z bardzo dobrej rodziny. W czerwcu urodzi źrebaka - mówi Białobok.
Francuski nabywca sprzed ponad dwóch lat nie zapłacił do dzisiaj
- Wtedy była to jednak inna sytuacja. Od razu można była podejrzewać, że tamten nabywca jest osobą niewiarygodną – mówił nam dyrektor Białobok w styczniu.
Autorka/Autor: tm/gp, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KOWR