Policjanci z Baligrodu, przejeżdżając we wtorek (24 marca) rano przez miejscowość Bystre na Podkarpaciu, zauważyli gęsty dym nad łąką w pobliżu lasu. Natychmiast ruszyli na miejsce, gdzie płomienie błyskawicznie obejmowały coraz większy obszar suchej trawy i zbliżały się do zabudowań. Kilka metrów od pożaru znajdował się dom jednorodzinny i dwa domki letniskowe.
Funkcjonariusze powiadomili dyżurnego i sami rozpoczęli gaszenie ognia. Wykorzystywali do tego wszystko, co mieli pod ręką - gałęzie, łopaty i własne obuwie. Dzięki ich szybkiej reakcji płomienie nie dotarły do pobliskich budynków. Nikt nie ucierpiał. Ostatecznie straż pożarna dogasiła pożar, który objął około pół hektara łąki. Policja ustala, kto był sprawcą podpalenia.
Służby przypominają, że wypalanie traw jest zabronione i niezwykle niebezpieczne - ogień może łatwo wymknąć się spod kontroli i zagrozić ludziom oraz mieniu. Od 2 stycznia 2026 roku obowiązują surowsze kary: mandat do 5 tysięcy złotych, a w przypadku skierowania sprawy do sądu - grzywna nawet do 30 tysięcy złotych. Zaostrzone przepisy przewidują też możliwość kary ograniczenia wolności.
Opracowała Martyna Sokołowska /tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Policja Podkarpacka