Naukowcom z NASA udało się zrobić zdjęcie, na którym widać obiekty odległe nawet o prawie 14 miliardów lat świetlnych. Udało się to dzięki kosmicznemu teleskopowi Hubble'a i mrówczej pracy człowieka. Żeby zobaczyć maleńki fragment kosmosu, trzeba było pół tysiąca godzin naświetlać go w kamerze.