We czwartek do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko czterem mężczyznom, którzy w czerwcu 2011 uprowadzili żonę gdańskiego biznesmena. Porywaczy złapać nie było łatwo, bo szef grupy zlecał swoim podwładnym czytanie książek o porwaniach. - Sprawcy byli świetnie przygotowani. Oprócz siły naprawdę ruszyli głowami - opowiada reporterowi "Polski i Świata" jeden z funkcjonariuszy CBŚ, który zajmował się tą sprawą.