Ukradł dwie puszki WOŚP, chce się poddać karze

Skarbonka na 33. Finał WOŚP
Do zdarzenia doszło we Wronkach

We Wronkach ktoś ukradł dwie skarbonki WOŚP. Jak się okazało, obie padły łupem 42-latka. Mężczyzna został zatrzymany, przyznał się do winy i chce się poddać karze.

W ubiegłym tygodniu policjanci z komisariatu we Wronkach otrzymali zawiadomienie o kradzieży puszki charytatywnej.

Ze zgłoszenia wynikało, że 8 stycznia w jednym z wronieckich sklepów sprawca ukradł puszkę, do której zbierane były datki na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. - Mężczyzna wykorzystał nieuwagę sprzedawców i ukradł puszkę ustawioną przy kasie - wyjaśnia Sandra Chuda, oficer prasowy szamotulskiej policji.

"Zabrał pieniądze, a puszki wyrzucił"

Podejrzany o kradzież został rozpoznany przez zgłaszającego. Jak się okazało, był też znany miejscowym policjantom. - To 42-latek bez stałego miejsca zameldowania, który przebywał na terenie Wronek. Policjanci pracowali nad ustaleniem jego aktualnego miejsca pobytu - tłumaczy Chuda.

Okazało się, że na jednej kradzieży nie poprzestał. Jego łupem padła też druga puszka WOŚP, ze sklepu przy ul. Mickiewicza we Wronkach.

Mężczyznę udało się zatrzymać w nocy z 17 na 18 stycznia. - 42-latek został przesłuchany i usłyszał dwa zarzuty za kradzieże szczególnie zuchwałej. Przyznał się do zarzucanych czynów i stwierdził, że po otwarciu skarbonek zabrał pieniądze, a puszki wyrzucił - przekazuje Chuda.

Postępowanie w tej sprawie jest w toku. - Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze. O jej wymiarze kary będzie decydował sąd - przekazała Chuda.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: