W poniedziałek policjanci z Leszna interweniowali w sprawie rowerzysty na drodze ekspresowej S5 za węzłem Radomicko.
"67-letni rowerzysta, mieszkaniec Kościana, jechał rowerem do Leszna. Na węźle Radomicko pomylił zjazdy i wjechał wprost na drogę ekspresową S5. Pokonał tak 4,5 km, zanim na miejsce przyjechał patrol policji zaalarmowany przez jednego z kierowców" - podała leszczyńska policja.
Policjanci przetransportowali rowerzystę w bezpieczne miejsce. Cała sytuacja zakończyła się dla 67-latka mandatem.
Twierdzi, że jechał z Kołobrzegu
Poważniejsze konsekwencje poniesie 32-latek, który we wtorek poruszał się drogą ekspresową S6 w pobliżu Goleniowa.
- Około godziny 19:30 dyżurny Komisariatu Policji w Nowogardzie otrzymał zgłoszenie dotyczące rowerzysty poruszającego się drogą ekspresową S6. Na miejsce skierowani zostali policjanci, którzy na wysokości miejscowości Radostowo zauważyli 32-letniego mężczyznę jadącego rowerem pasem awaryjnym, który nie utrzymywał prostego toru jazdy - wyjaśnia sierżant Martyna Kowalska z Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie.
Od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu. Podejrzenia policjantów szybko potwierdził sam 32-latek, który przyznał, że pił alkohol. - Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie. W rozmowie z policjantami mężczyzna powiedział, że jechał aż z Kołobrzegu - informuje Kowalska.
Za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości oraz poruszanie się rowerem po drodze ekspresowej 32-latek został ukarany dwoma mandatami karnymi na łączną kwotę 2750 złotych.
- Przypominamy, że rowerzyści nie mogą poruszać się po autostradach ani drogach ekspresowych. Tego rodzaju zachowanie stwarza zagrożenie zarówno dla nich samych, jak i dla pozostałych uczestników ruchu drogowego. Alkohol dodatkowo ogranicza zdolność oceny sytuacji, koncentrację oraz wydłuża czas reakcji - podkreśla Kowalska.