Nie żyje mężczyzna po interwencji policji. "Stracił przytomność"

Policja (zdj. ilustracyjne)
Mężczyzna zmarł po interwencji policji w Poznaniu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: DarSzach/Shutterstock
Nocna interwencja służb zakończyła się śmiercią mężczyzny. Jak informuje policja, wcześniej przeszkadzał on w udzielaniu pomocy rannemu. Do tragicznych wydarzeń doszło w Poznaniu.

Dramatyczne wydarzenia podczas interwencji policji w Poznaniu. Nie żyje mężczyzna, wobec którego funkcjonariusze użyli gazu. Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek na Jeżycach.

Policja (zdj. ilustracyjne)
Policja (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęcia: DarSzach/Shutterstock

Policjanci interweniowali przy rannym mężczyźnie

Około godziny 22.20 w poniedziałek policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że w rejonie ulicy Sienkiewicza znajduje się mężczyzna, który ma rozcięte gardło. Na miejsce pojechały patrole policji.

Śmierć podczas interwencji służb w Poznaniu
Źródło: TVN24

- Rzeczywiście mężczyzna miał przeciętą skórę na szyi. Policjanci i ratownicy zaczęli mu udzielać pomocy i w trakcie tych działań pojawił się pewien mężczyzna, który zaczął przeszkadzać w działaniach pomocowych, ratunkowych. Nie reagował na polecenia, wdał się w awanturę, podczas której jeden z policjantów użył miotacza gazu pieprzowego - relacjonował na antenie TVN24 Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Mężczyzna został obezwładniony.

- Po niedługim czasie zauważyliśmy, że zaczął on tracić przytomność. Pomimo udzielonej reanimacji okazało się, że mężczyzna nie żyje. Miał 40 lat - dodaje Borowiak.

Oficerowie komórek kontroli badają przebieg całej tej interwencji. Na miejscu był także prokurator i lekarz zakładu medycyny sądowej, który nie określił jeszcze przyczyny zgonu mężczyzny.

Drugi mężczyzna z przeciętą szyją został przewieziony do szpitala.

Okazało się, że obrażenia sam sobie zadał. Było to samookaleczenie. Rany nie są śmiertelne. Mężczyzna jest pod opieką lekarzy.

"Nagłe zatrzymanie krążenia"

- Czynności w tej sprawie prowadzi prokurator z Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald, który był obecny na miejscu zdarzenia. Aktualnie analizowany jest zapis kamer nasobnych policjantów. Biegły medyk sądowy wstępnie wykluczył przyczynienie się innych osób do śmierci mężczyzny. Jako przypuszczalną przyczynę zgonu wskazał nagłe zatrzymanie krążenia o charakterze samoistnym - informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak.

Śledztwo dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci 40-latka.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: