W garniturze, białych rękawiczkach i z torbą. Jaśkowiak sprzątał śmieci nad Wartą

Poznań

Prezydent sprzątał z pomysłodawcą akcji „10 minutes a day Poland” tvn24
wideo 2/3

Najpierw były wspólne pompki na poranny rozruch, potem sprzątanie. Prezydent Poznania podjął wyzwanie, który rzucił mu Miquel Garau Ginard - twórca akcji „10 minutes a day Poland”. Jacek Jaśkowiak razem z Hiszpanem sprzątał brzeg Warty w okolicach mostu Rocha.

Zaprosił prezydenta Poznania na wspólne sprzątanie miasta i nie zawiódł się. Miquel Garau Ginard od pół roku mieszka w stolicy Wielkopolski. Codziennie przed pójściem do pracy zbiera na ulicach miasta śmieci. W ten sposób chce zachęcić poznaniaków do dbania o środowisko.

- Za każdym razem, gdy wychodzę sprzątać ktoś do mnie dołącza - mówi Ginard.

Spotkali się nad Wartątvn24

Pomysłowy Hiszpan zaprasza też do wspólnego sprzątania znane osoby. Kilka dni temu wyzwanie rzucił Jackowi Jaśkowiakowi. We wtorek rano panowie spotkali się nad Wartą w pobliżu mostu Rocha. W garniturach i białych rękawiczkach wspólnie porządkowali ten teren.

- Z jednej strony możemy oczekiwać od służb porządkowych, że wszystko posprzątają. Natomiast byłoby dobrze gdybyśmy nie śmiecili. Jeżeli ktoś wyrzuca komputer, kosiarkę w takie miejsce, to jest to coś, co powinniśmy ograniczyć. To dobry pomysł, żebyśmy robili coś dla siebie samych - powiedział Jacek Jaśkowiak tuż po sprzątaniu.

Najpierw pompki potem sprzątanie tvn24

Poświęć 10 minut dla planety

Miquel Garau Ginard pół roku temu przeprowadził się do Poznania. Wcześniej mieszkał w Barcelonie i to tam rozpoczął swoją akcję sprzątania. Wówczas dołączyły do niego kolejne osoby z Europy, Meksyku i Chile. Po przeprowadzce postanowił zachęcić poznaniaków do sprzątania swojego otoczenia.

Miguel codziennie bierze worki na śmieci, zakłada rękawiczki i sprząta śmieci na ulicach Poznania. A gdy już skończy sprzątanie, zostawia torbę lub kartkę z napisem "is this yours?", czyli "czy to twoje?".

Jak sam twierdzi - to działa. - Chciałem, by ludzie zaczęli o tym rozmawiać, więc zadałem pytanie, czy to twoje i ludzie zaczęli się zastanawiać. Zazwyczaj, gdy kończę akcję, nie zabieram tych wszystkich śmieci, tylko zostawiam je na kilka tygodni, by ludzie mogli to zobaczyć. Gdybym je stąd zabrał, nikt by tego nie zobaczył. A musimy o tym rozmawiać. Chciałem pokazać, ile zebrałem tylko w jedną godzinę. To mój przekaz - tłumaczy Miquel Garau Ginard.

Dodatkowo zdjęcia zebranych śmieci zamieszcza w mediach społecznościowych. I zachęca innych, by robili to, co on - poświęcili choćby 10 minut na posprzątanie śmieci w mieście. "Chcę żyć na czystej planecie. Dołącz do mnie!" - pisze w postach.

A do jego akcji przyłącza się coraz więcej osób.

Tyle śmieci zebrał przy stadionie LechaMiquel Garau Ginard

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa / Źródło: TVN24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: TVN24