15-latek zabił nożem ojczyma. Sąd zawiesił wykonanie kary

TVN24

Do zdarzenia doszło w Nowych Skalmierzycach (wideo archiwalne)TVN 24
wideo 2/2

Podczas domowej awantury w Nowych Skalmierzycach (woj. wielkopolskie) miał wyjąć nóż i dźgnąć nim ojczyma. Jedyny cios okazał się śmiertelny. 15-latek został zatrzymany i stanął przed sądem dla nieletnich. Do poprawczaka nie trafi.

Dramat rozegrał się 26 marca po godzinie 20 w Nowych Skalmierzycach koło Ostrowa Wielkopolskiego.

- Policja otrzymała telefon z prośbą o interwencję. Dotyczyła ona uszkodzenia ciała mężczyzny. Niestety, w wyniku zranienia ten mężczyzna zmarł - informowała Małgorzata Łusiak, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim.

Awantury były już wcześniej

37-latek zginął od dźgnięcia nożem. Śmiertelny cios miał zadać 15-latek, dla którego ofiara była ojczymem. Chłopak dopiero od pół roku miał mieszkać pod jednym dachem z mężczyzną.

- Ugodził ostrym narzędziem w klatkę piersiową pokrzywdzonego, który zmarł. 15-latek został zatrzymany - mówił Maciej Meler z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

W domu, w którym mieszkała jeszcze matka i siostra 15-latka, już wcześniej miało dochodzić do awantur. - Ona była spokojna, ten młody też i ta dziewuszka mała też. On był z kolei porywczy (ojczym - dop. red.). Policja była tu parę razy. Były awantury na korytarzu... - mówił jeden z sąsiadów.

Potwierdzają to śledczy. - Konflikt pomiędzy tymi osobami istniał od dłuższego czasu i jego natężenie, które pojawiło się tragicznej nocy miało właśnie taki smutny finał – tłumaczył portalowi faktykaliskie.pl, prokurator Maciej Meller.

Czas próby dla 15-latka

O przyszłości chłopca zdecydować miał sąd rodzinny. W grę wchodziły dwa rozwiązania: mógł odpowiadać przed sądem jak dorosły albo trafić do ośrodka wychowawczego dla nieletnich. Wybrano to drugie rozwiązanie.

Jak podają faktykaliskie.pl, sąd rodzinny i dla nieletnich zdecydował się umieścić 15-latka w zakładzie poprawczym. Jednocześnie jednak warunkowo zawiesił wykonanie kary na trzy lata. Przez ten okres chłopak będzie znajdował się pod dozorem kuratora.

Postanowienie sądu nie jest prawomocne.

Autor: FC/gp / Źródło: TVN 24 Poznań, Fakty Kaliskie