Ekolodzy blokowali dźwigi, zostali oskarżeni o naruszenie miru domowego i narażenie portu na straty

TVN24 | Pomorze

Autor:
eŁKa/gp
Źródło:
TVN24
Prokuratura postawiła zarzuty aktywistom Greenpeace
wideo 2/17
Prokuratura postawiła zarzuty aktywistom Greenpeace (wideo archiwalne)

Zdaniem prokuratorów członkowie Greenpeace narazili gdański port na 30 tysięcy złotych strat poprzez blokadę portowych dźwigów. Ta wycena powoduje, że 28 ekologom z kilka krajów europejskich grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

28 aktywistów Greenpeace, w tym m.in. Polacy, Niemcy, Holendrzy i Duńczycy, odpowie przed sądem za blokadę rozładunku w gdańskim porcie.

Jak przekazał mediom Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, śledztwo w tej sprawie zakończyła Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście, która skierowała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Gdańsku.

"W ubiegłym roku sprowadziliśmy 20 milionów ton węgla, który kosztował osiem miliardów złotych"tvn24

Wszystkim aktywistom postawiono po dwa zarzuty. Jeden to naruszenie miru domowego - zarzut dotyczy wejścia na teren portu bez zgody władz spółki i jest zagrożony rokiem pozbawienia wolności.

Drugi zarzut wiąże się z uniemożliwieniem eksploatacji dźwigów portowych wielkiej wartości. Ten drugi zarzut jest zagrożony karą nawet do 10 lat więzienia z uwagi na wycenę strat – zdaniem śledczych to nawet 30 tysięcy złotych.

Akcja Greenpeace miała miejsce we wrześniu 2019 roku. Zablokowali oni portowe żurawie i wywiesili transparenty z hasłem "Polska bez węgla 2030".

Aktywiści Greenpeace zablokowali rozładunek węgla. "Jest to pokojowy protest"Węgiel w Gdańskim porcie to wciąż gorący temat. Aktywiści z Greenpeace w środę wspięli się na dźwig.Fakty TVN

Autor:eŁKa/gp

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Greenpeace

Raporty: