Zmarła 11-letnia Malwina

Dziewczynka była w głębokiej śpiączce
Dziewczynka była w głębokiej śpiączce
Źródło: tvn24/sxc.hu
Zmarła dziewczynka, która pod koniec października trafiła do szpitala zraniona nożem przez konkubenta matki. Przez 18 dni przebywała w głębokiej śpiączce. Przez ten czas lekarze nie zaobserwowali żadnej czynności mózgu.

- W trakcie transportu do szpitala, dziewczynka była resuscytowana – mówi Jerzy Paluszkiewicz, ordynator oddziału anestezjologii i intensywnej terapii wojewódzkiego szpitala w Białej Podlaskiej.

Ordynator mówi też, że operację "zeszycia serca i worka osierdziowego wykonano w trybie nagłym".

W trakcie operacji również była resuscytowana i dwukrotnie defibrylowana. Później trafiła na oddział intensywnej terapii. Ze śpiączki już się nie wybudziła.

Domowa awantura, za którą grozi dożywocie

Według ustaleń policji, 29 października w jednym z bloków na ul. Orzechowej w Białej Podlaskiej 60-letni Tadeusz L., mieszkaniec jednej z miejscowości pod Białą Podlaską, przyszedł do mieszkania swojej konkubiny i pił tam alkohol.

- Doszło do kłótni. Najpierw mężczyzna zadał sam sobie kilka ran w brzuch, następnie ugodził konkubinę. Pchnął ją nożem również w brzuch. W obronie matki stanęła jedenastoletnia córka, która została ugodzona w okolice serca - powiedział rzecznik komendy policji w Białej Podlaskiej Jarosław Janicki.

Mężczyźnie grozi dożywocie.

Źródło: tvn24

Czytaj także: