Rząd nie może określać, co ma robić prezydent. Powinien wreszcie przyjąć do wiadomości, że istnieje coś takiego, jak interes narodowy. Minister Michał Kamiński
Jarosław Gowin: trzeba zmienić konstytucję
Wyjście jest tylko jedno: trzeba zmienić konstytucję. Jarosław Gowin (PO)
Marek Jurek: stosunek do prezydenta do stosunek do Rzeczpospolitej
Być może oni powinni odejść, bo do tej pory mówili, że mogą wspólnie rządzić. A dzisiaj kłócą się nie wiadomo o co. Grzegorz Napieralski o prezydencie i premierze
Grzegorz Napieralski: to spór dwóch urzędników
Rząd w oparciu o przepisy Unii Europejskiej i Konstytucji RP przygotował i opublikował uchwałę, zgodnie z którą to Rada Ministrów wyznacza delegację na unijny szczyt i to ona prowadzi politykę zagraniczną.
W ten sposób gabinet Donalda Tuska nie chce dopuścić do wyjazdu na szczyt Lecha Kaczyńskiego. Zdaniem prezydenckiego ministra Pawła Kownackiego sprawa jest jasna: prezydent na przyszłotygodniowy szczyt Unii Europejskiej w Brukseli pojedzie, czy się to komuś podoba, czy nie. CZYTAJ WIĘCEJ
"Rząd nie może mówić prezydentowi, co ma robić"
- Premier nie stoi nad prezydentem i nie może mu mówić, co ma robić – tłumaczył Kamiński. Przywołał też konstytucyjne zapisy mówiące o tym, że prezydent jako głowa państwa reprezentuje Polskę na zewnątrz. Prezydencki minister podkreślił też, że Lech Kaczyński nie ma nic przeciwko współpracy i wspólnemu wyjazdowi na szczyt. – Lech Kaczyński dostał zaproszenie na szczyt szefów państw i rządów Unii Europejskiej – wyjaśnia.
Tymczasem, jak ujawnił Kamiński, dyrektor sekretariatu ministra spraw zagranicznych (Cezary Król - red.) wystosował pismo, według którego prezydent "nie ma potrzeby zapoznania się z agendą spotkania". – Nie wolno obchodzić konstytucyjnych uprawnień głowy państwa – oburza się Kamiński. – Rząd nie może określać, co ma robić prezydent. Powinien wreszcie przyjąć do wiadomości, że istnieje coś takiego, jak interes narodowy – zaznacza.
"Stosunek do prezydenta, to stosunek do Polski"
Ze zdaniem Kamińskiego zgadza się Marek Jurek z partii Prawica Rzeczpospolitej, kolejny gość "Magazynu 24 Godziny". Jego zdaniem, prezydent ma prawo uczestniczyć w szczycie. – Rząd nie chce uznać praw prezydenta, chociaż stosunek do prezydenta jest miarą stosunku do Rzeczpospolitej – uważa.
Gowin: zmieńmy konstytucję
- Politykę zagraniczną prowadzi rząd, a prezydent współdziała z rządem – ocenia natomiast Jarosław Gowin z PO. Jak przypomina, na unijnych szczytach utarło się, że to premier jest reprezentantem kraju. Jego zdaniem cała sytuacja jest żenująca. – Wyjście jest tylko jedno: trzeba zmienić konstytucję – stwierdza.
Zgadza się jednak, że trzeba szanować urząd prezydenta i przyznaje, że Platforma "nie ma pod tym względem całkiem czystego sumienia".
Napieralski: może powinni odejść?
Natomiast zdaniem Grzegorza Napieralskiego z SLD, konstytucji nie można zmieniać pod dwie osoby. – To tylko dwóch urzędników państwowych nie potrafi się ze sobą dogadać – przekonuje. Według niego, są sprawy ważniejsze niż ten polityczny spór, który pokazuje Polskę jako "republikę bananową". - Być może oni powinni odejść, bo do tej pory mówili, że mogą wspólnie rządzić. A dzisiaj kłócą się nie wiadomo o co. Czy to już kampania, czy małe ambicyjki, ktoś na tym traci – Polacy i nasz wizerunek w UE – podkreśla.
TEMATY UNIJNEGO SZCZYTU - CZYTAJ WIĘCEJ
Prezydent Lech Kaczyński będzie gościem specjalnego wydania programu "Kawa na ławę" w niedzielę o godzinie 11 w TVN i TVN24.
Źródło: TVN24, PAP