Staniszkis: Prezydent powinien przeprosić. Kaczyński też

Staniszkis: Komorowski powinien przeprosić
Staniszkis: Komorowski powinien przeprosić
Źródło: TVN24
Jarosław Kaczyński powinien przyjąć zaproszenie prezydenta na spotkanie ws. agresji w polskiej polityce, ale najpierw Bronisław Komorowski powinien przeprosić "za różne niezręczne wypowiedzi" - uważa socjolożka prof. Jadwiga Staniszkis. - Przeprosiny nigdy nie szkodzą - podkreśliła w "Kropce nad i" w TVN24.

Po tym, jak wczoraj w łódzkiej siedzibie PiS szaleniec zabił asystenta europosła tej partii, prezydent Komorowski zaprosił szefów wszystkich partii na spotkanie ws. agresji w polityce. Nie wiadomo, czy na spotkaniu pojawi się prezes PiS, który odpowiedzialnymi za zabójstwo uznał polityków PO.

- Myślę, że gdyby Komorowski przeprosił, to Kaczyński by się na tym spotkaniu pojawił - powiedziała Staniszkis w "Kropce nad i". - Pokazałby swoją wielkość - dodała.

Staniszkis o kryzysie demokracji (TVN24)

Staniszkis o kryzysie demokracji (TVN24)

- Przeprosić powinni wszyscy. Obydwie strony. Kaczyński też powinien przeprosić. To jest za poważna sytuacja. Słowo przepraszam nie powinno być traktowane jako oznaka słabości - dodała i podkreśliła, że wszyscy politycy "nie do końca rozumieli odpowiedzialność za słowa".

"Seria przeprosin"

Jakie rozwiązanie widzi Staniszkis? - Potrzebna jest seria przeprosin i odsunięcia od zabierania głosu tych, którzy nie są w stanie powstrzymać agresji - wyjaśniła. Jak dodała, politycy powinni zastosować formułę "wybaczamy i prosimy o wybaczenie". Pomoc mogłoby także odbudowanie zaufania poprzez pozwolenie PiS na wyznaczenie pełnomocnika, który kontrolowałby śledztwo ws. wydarzeń Łodzi. - Budzi wątpliwości fakt, że napastnik, który na początku wykrzykiwał, dlaczego to zrobił, po kilku godzinach zamilkł i odmówił wyjaśnień - podkreśliła Staniszkis.

Staniszkis mówiła też, że w Polsce pogłębia się kryzys demokracji liberalnej. - Idziemy w kierunku modelu konsocjonalnego, który występuje tam gdzie są segmenty społeczeństwa, które się nie mogą dogadać. To są segmenty religijne, etniczne, każdy z nich wyznacza swoją elitę i nie uznaje innej. Nie ma żadnego wspólnego mianownika. To model, który utrwala różnice - powiedziała.

Źródło: tvn24

Czytaj także: