Piotr Niemczyk przebywał od wtorku w jednej z warszawskich placówek penitencjarnych. Jest jedną z 26 osób skazanych za udział w proteście Ostatniego Pokolenia wiosną ubiegłego roku. W związku z tym, że odmówił wykonania kary w formie prac społecznych, ta została zamieniona na 15 dni aresztu.
W piątek Waldemar Żurek przekazał, że Niemczyk został zwolniony z aresztu.
Decyzja sądu
Jacek Dubois poinformował, że Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieście wstrzymał w piątek wykonanie kary wobec Piotra Niemczyka - byłego opozycjonisty z lat PRL.
W rozmowie z PAP podał, że orzeczenie sądu zapadło o godzinie 14 i w tej chwili wystawiany jest nakaz zwolnienia Niemczyka z wykonywania kary. O decyzji poinformował wcześniej na portalu X. Powiedział też, że wniosek w tej sprawie został skierowany do sądu w czwartek. - Jestem pod wielkim wrażeniem, bo szybkość sądu była naprawdę godna szacunku - podkreślił.
Również w piątek taka sama decyzja zapadła w trybie postanowienia w Sądzie Najwyższym, o czym poinformowało PAP biuro prasowe sądu.
Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację
Jest to pokłosie wniesionej wcześniej kasacji RPO Sylwii Gregorczyk-Abram. Jak poinformowało PAP biuro prasowe SN, postanowienie o wstrzymaniu wykonywania kary do czasu rozpoznania kasacji zapadło w piątek w składzie jednoosobowym.
Biuro RPO informując o złożeniu kasacji przekazało, że w ocenie rzecznika zgromadzone dowody, w tym nagrania policyjne, nie potwierdzały zarzutów i wskazywały na istotne wątpliwości co do przebiegu zdarzenia oraz odpowiedzialności obwinionego. Stąd, jak zaznaczono, rzecznik wnosi o uchylenie wyroku, uniewinnienie mężczyzny oraz wstrzymanie wykonywania zastępczej kary aresztu.
Gregorczyk-Abram zarzuciła wyrokowi m.in. rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie przepisów prawa procesowego. "Polegało to na przyjęciu, że wina i okoliczności czynów przypisanych obwinionemu nie budzą wątpliwości, co doprowadziło do wydania wyroku nakazowego" - brzmi fragment wyjaśnienia biura RPO.
Protest Ostatniego Pokolenia i wyrok sądu
W maju 2025 roku aktywiści Ostatniego Pokolenia przeprowadzili blokadę jednego ze stołecznych mostów, siedząc na jezdni. Blokujący zostali usunięci przez policję, zaś do sądu trafiły wnioski o ukaranie blisko 30 osób.
W grudniu ubiegłego roku warszawski sąd rejonowy uznał winę tych osób i orzekł generalnie kary ograniczenia wolności w postaci prac społecznych. Wśród skazanych byli między innymi lider Obywateli RP Paweł Kasprzak oraz działacz opozycji w PRL i zastępca dyrektora Zarządu Wywiadu UOP w latach 90. Piotr Niemczyk.
Obaj odmówili poddania się pracom społecznym, otrzymali więc sądowe postanowienie o wykonaniu zastępczej kary 15 dni aresztu. Kasprzak odbył zastępczą karę od 23 kwietnia do 8 maja. Z kolei Niemczyk rozpoczął odsiadywanie swojego wyroku we wtorek.
W poniedziałek grupa ponad 40 byłych opozycjonistów z czasów PRL zaapelowała do RPO Sylwii Gregorczyk-Abram oraz ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka o wniesienie kasacji od wyroku skazującego Kasprzaka, Niemczyka i pozostałych 24 osób. Pod apelem podpisało się ponad 40 osób, w tym między innymi: Teresa Bogucka, Marek Borowik, Adam Borowski, Zbigniew Bujak, Jacek Czaputowicz, Władysław Frasyniuk, Jarosław Kurski, Bogdan Lis, Jacek Merkel, Andrzej Seweryn, Jerzy Stępień i Joanna Szczęsna.
Według sygnatariuszy apelu trzeba uznać "zarówno sam wyrok, jak i późniejsze działania wymiaru sprawiedliwości w tej sprawie za niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa".