Dorota Gardias: porozumienie byłoby miłe
Związkowcy z OPZZ i "Solidarności" muszą skonsultować ze swymi centralami propozycję Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, by 80 proc. ze środków zagwarantowanych na podwyżki w czwartym kwartale tego roku, trafiło do pielęgniarek. Na wynagrodzenia ma być przeznaczone 40 proc. z 1,2 mld zł nadwyżki w NFZ. Przedstawiciele lekarzy powiedzieli, że są w stanie zaakceptować taką propozycję.
Przewodnicząca OZZPiP Dorota Gardias uprzedza, że na razie nie ma mowy o usunięciu "białego miasteczka" spod kancelarii premiera. Gardias podkreśla, że pielęgniarki wierzą w porozumienie i oczekują go.
Propozycja ta była przyczyną, dla której minister Religa w trakcie negocjacji został w trybie nagłym wezwany do premiera. Premier był tak zszokowany tym postulatem, że mnie do siebie wezwał - stwierdził potem Religa.
Religa: Premier zgadza się ze mną w pełni
Wchodząc dziś na rozmowy ze związkami ochrony zdrowia minister Religa powiedział, że po raz pierwszy zaczął się zastanawiać, czy protest pracowników służby zdrowia dotyczy tylko problemów pracowniczych. - Czy człowiek chce, czy nie chce, to takie stwierdzenie ciśnie mu się do głowy, czy to nie jest coś więcej niż protest pracowniczy - powiedział Religa pytany, czy może chodzić o podłoże polityczne protestów, jak sugeruje premier.Właśnie na dzisiejszą turę rozmów pielęgniarki przyszły ze swoją nową propozycją.
Zbigniew Religa ma wątpliwości co do negocjacji ze związkowcami
Wiceszef Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Włodarczyk powiedział, że lekarze "są w stanie zgodzić się na taką propozycję ponieważ rozumieją, że pielęgniarki są grupą mało zarabiającą". Jednocześnie zastrzegł, że taki podział środków na podwyżki obowiązywałby tylko w czwartym kwartale tego roku.
Wcześniej Szef OZZL Krzysztof Bukiel powiedział dziennikarzom, że związek jest ewentualnie gotów na przyjęcie propozycji pielęgniarek jeżeli jednocześnie dostanie gwarancję realizacji w przyszłym roku podwyżek przedstawionych w postulatach.
Bukiel: nie rozmijamy się z pielęgniarkami
Źródło: PAP