Zgłoszenie o pożarze hali magazynowej na osiedlu Przemysłowym w Słubicach wpłynęło tuż po godzinie 21. Składowany był niej sprzęt elektroniczny, baterie i sprzęt AGD. - W pobliżu nie ma bloków mieszkalnych, nie ma też większych budynków większych, które ewentualnie mogłyby być zagrożone - przekazał wieczorem na antenie TVN24 młodszy brygadier Arkadiusz Kaniak, relacjonując przebieg akcji gaśniczej.
Trwa dogaszanie pogorzeliska
Jak poinformował starszy brygadier Michał Borowy - Komendant Powiatowy PSP w Słubicach - na miejscu pracowało ponad 20 zastępów, około 100 strażaków. Przekazał też, że zawalił się dach hali, w związku z czym strażacy nie mogli wejść do środka obiektu.
Około godziny 6 rano w poniedziałek pożar hali został opanowany. Obecnie wciąż trwa dogaszanie pogorzeliska.
- Na miejscu jest osiem zastępów. Cały czas dogaszamy. Działania mogą potrwać nawet do godziny 20 - powiedział tuż przed godziną 15 kpt. Mateusz Maćkowiak, rzecznik prasowy słubickiej straży pożarnej.
Jakość powietrza w okolicy monitorowała grupa chemiczna z Gorzowa Wielkopolskiego. Nie było potrzeby ewakuacji i nikt nie został ranny.
- Straty będą duże, gdyż niemal cały obiekt o powierzchni ponad 4 tysiące metrów kwadratowych i znajdujące się w nim rzeczy uległy zniszczeniu. Przyczyna pożaru nie jest znana. Jej ustaleniem zajmie się policja pod nadzorem prokuratora wraz z biegłym z dziedziny pożarnictwa - powiedział mł. bryg. Kaniak.