Pominął też, że w celi spędził już prawie 20 lat. Ale na razie się tym nie przejmuje, na zwierzenia czas będzie potem. Najważniejsze, że pierwsze efekty poszukiwań już są.
- Otrzymałem cztery odpowiedzi, odpisałem do tych pań. Jeszcze nie do wszystkich, ale do dwóch - dodał.
Pan Kazik jest trochę rozczarowany, bo w anonsach towarzyskich można umieścić tylko podstawowe informacje. A on chciałby się pochwalić: I kurs fryzjerski mam, i ślusarz mechanik jestem, i rolnik, no dużo umiem robić - przyznaje.
Ucieknijmy stąd...
Jeżeli jakąś kobietę trafię, która naprawdę będzie coś warta, to ją ze sobą wezmę
W zakładzie karnym w Chełmie takich jak pan Kazik w jest wielu. Wprawdzie z różną przeszłością, z różnymi wyrokami, ale łączy ich jedno - są samotni. Drugiej połówki pozbawił ich surowy wyrok. Jak mówią, dopiero za kratami zaczęli rozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne.
Żeby mieć gdzie wrócić
Któregoś dnia mogę się obudzić na więziennym łóżku i mieć za sobą odsiedziane 25 lat wiezienia, mieć 50. Zero perspektyw na przyszłość i nie mieć, gdzie wrócić, do kogo wrócić
Kamil ma marzenia i ma zamiar je spełnić. Przede wszystkim nie chce być sam. Jak każdy facet, chce mieć dziewczynę, żonę, rodzinę, mieć dzieci i normalnie żyć. Na razie nie wie, czym będzie zajmował się na wolności. Chciałby mieć dobrą pracę, ale nie za wszelką cenę.
Swojej partnerce dałby to, czego jemu przez ostatnie lata najbardziej brakowało. - Ciepło, poczucie bezpieczeństwa, miłość, opiekuńczość, co tylko będę mógł - mówi.
Źródło: tvn24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24