Źródło: TVN24
Arcybiskup powiedział, że do tej pory otrzymał kilkanaście telefonów od rodzin chcących przyjąć betanki.
W najbliższą sobotę metropolita ma apelować o pracę dla zbuntowanych sióstr. - Być może ktoś dla tych dziewcząt, które będą szukać pracy, miałby jakąś propozycję, żeby mogły czuć się potrzebne, i żeby świat do którego wyjdą nie był przerażający - powiedział.
Abp. Życiński podkreślił, że bardzo ważne jest zniesienie linii podziału "my-one", która pojawiła się w tej sprawie. Wyrokiem sądu betanki muszą opuścić dom klasztorny należący do Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej. Komornik dał im na to czas do września. Wcześniej zostały wykluczone ze zgromadzenia.
Źródło: IAR
Źródło zdjęcia głównego: TVN24