14 września 2007 roku Komisja Ustawodawcza Senatu jednogłośnie przyjęła uchwałę na 68. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, autorstwa PO. W jednym z ostatnich akapitów podkreśla się w niej, że Senat Rzeczypospolitej Polskiej odrzuca "próby fałszowania, pomniejszania zbrodni komunistów, odmowy nazywania zbrodni katyńskiej ludobójstwem". W uchwale jasno stwierdzano wtedy, że "Katyń był najbardziej tragiczną częścią ludobójstwa wobec obywateli polskich".
"Zdumiewająca sytuacja"
Uchwałę prezentował wtedy między innymi właśnie Niesiołowski (jako przedstawiciel wnioskodawcy, czyli senatorów PO - red.). - Prosiłbym kolegów, żeby tego tekstu nie zmieniać. Jest oczywisty, prosty, krótki, w nikogo nie bije, jest rocznicowy i prosiłbym, żeby go po prostu przyjąć - przekonywał wtedy obecny wicemarszałek Sejmu. Tak też się stało.
CZYTAJ STENOGRAM Z POSIEDZENIA KOMISJI
Dziś PiS przypomniał Niesiołowskiemu tekst tamtego dokumentu, bo nie chce on poprzeć PiS-owskiej uchwały w rocznicę 17 września. - Katyń to była zbrodnia wojenna, ludobójstwo to jest zagłada narodu - uważa dziś Niesiołowski. - To zdumiewająca sytuacja - podsumowywał na popołudniowej konferencji prasowej szef PiS Jarosław Kaczyński, wspierany przez rzecznika partii Mariusza Błaszczaka.
"Putin wprowadza w Polsce cenzurę"
- Co się zmieniło od tamtego czasu? - pytał retorycznie Kaczyński. I szybko sam odpowiadał: - Obchody 1 września 2009 roku. Mieliśmy kontekst wizyty Putina i samą wizytę. Jego dwa wystąpienia (pisemne i to na Westerplatte), mieliśmy zdumiewający artykuł Radosława Sikorskiego. Teraz mamy tego efekt, czyli swego rodzaju bifinlandyzację Polski. Polska ogłasza się, i to już dzisiaj widać przy tej uchwale, państwem sfinlandyzowanym, czyli zależnym. I to podwójnie zależnym, od Zachodu i od Wschodu - oceniał ostro były premier.
Według Jarosława Kaczyńskiego wicemarszałek skompromitował się "w sposób haniebny" i dlatego PiS będzie popierało "zgłoszony już postulat, by przestał być wicemarszałkiem". - Jeżeli ktoś w niebywałym ataku naiwności sądził, że 1 września (obchody w 70. rocznicę wybuchu II Wojny Światowej) był sukcesem, to dzisiaj ma pokaz na czym ten sukces polegał. Putin wprowadza w Polsce cenzurę. Moskiewska cenzura w Polsce. I to, co dzisiaj reprezentuje pan Niesiołowski, to właśnie moskiewska cenzura - atakował szef PiS.
"Nie jestem stroną w tym sporze"
Na ataki PiS wicemarszałek odpowiada "niepamięcią". - Nie pamiętam tamtej uchwały. Nie mogę dyskutować o niej nie mając dwóch tekstów (uchwały sprzed dwóch lat i tej pisowskiej z dzisiaj) przed sobą. (...) Musiałbym zobaczyć jej kontekst - ucinał poseł PO w TVN24.
Nie zmienia to faktu, że słowo "ludobójstwo" uznaje dziś za zbyt agresywne. - Nie ma żadnego powodu żeby przyjmować tak agresywny w swojej treści tekst uchwały proponowanej przez PiS - zaznaczał. Na pytanie reportera "dlaczego nie można dziś nazwać zbrodni katyńskiej ludobójstwem?" odparł krótko: - Nie wiem. Proszę zapytać inne kluby. Ja nie jestem stroną w tym sporze.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24/fot.PAP